Dziennik Gazeta Prawana logo

Pijana koza udawała człowieka

5 lipca 2009, 17:11
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Pijana koza udawała człowieka
Inne
Odwieczna wojna przemytników z celnikami trwa. Niedawno ci pierwsi schowali osiem kilogramów narkotyków w wiertle do nagrobków. Ale to nie jest najoryginalniejsza metoda na szmugiel. Naszym zdaniem w rankingu prowadzi pijana koza przebrana za człowieka. Zobacz, jakie jeszcze sposoby stosują przemytnicy.

Przemytnik to zawód stary jak granice. Szmuglowane jest wszystko co zabronione: papierosy, alkohol, a . Nie ważne jednak co, ważne jak. Oto kilka najciekawszych metod.

1. Kilkanaście lat temu zabroniony był przewóz przez granicę polsko-ukraińską zwierząt hodowlanych. Przemytnicy spili więc kozę do nieprzytomności, ubrali w szary płaszcz i kapelusz, i posadzili na tylnym siedzeniu samochodu, aby udawała śpiącego człowieka. Celnicy nie pamiętają już .

2. Pewien Ukrainiec przewoził do swojej ojczyzny sporą partię biustonoszy w rozmiarze extra large. To jeszcze nie jest przestępstwo. Mężczyzna poukładał biustonosze miseczka w miseczkę, a pomiędzy każdy stanik wciskał pojedyncze banknoty. Celnicy mieli sporo pracy, żeby dostać się do całej sumy pieniędzy, ale w końcu się udało.

3. W obecnym półroczu najciekawsza była próba przemytu 60 tys. paczek papierosów ukrytych w betonowych pustakach. Każdy bloczek był specjalnie do tego przygotowany, . Okazało się, że w jednym pustaku mieszczą się cztery kartony papierosów. Rozbijanie pustaków zajęło kilka godzin.

4. Często nie śmieszne, a tragiczne, są próby przemytu zwierząt egzotycznych, chronionych gatunków z listy CITES oraz wykonanych z nich produktów. Tylko w tym roku próbowano przemycić i dwie wypchane głowy widłoroga meksykańskiego.

5. W czerwcu na przejściu w Medyce pies wyszkolony do wykrywania papierosów uparcie drapał w zbiornik paliwa jednego z kontrolowanych samochodów. Okazało się, że przemytnicy ukryli tam 120 żółwi stepowych , tak aby nie drapały łapami w karoserię.

6. Przed kilkoma laty na warszawskim Okęciu ktoś wysłał paczką cztery papugi w kartonach po whisky. Bardzo rzadkie . Na nic zdało się udaremnienie przemytu. Papugi trafiły do zoo, skąd ukradziono je kilka dni później.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj