Dziennik Gazeta Prawana logo

Zobacz, jakie pułapki czyhają na zakupach

18 marca 2008, 23:02
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
sklep
sklep/Inne
Wchodzisz do sklepu, by kupić drobiazg, a wychodzisz z koszykiem pełnym towarów, których wcale nie potrzebowałeś? Dałeś się zwieść marketingowi i psychologicznym trickom, zachęcającym człowieka do zakupów - ostrzega "Fakt".

W supermarkecie nic nie jest przypadkowe. Rozmieszczenie towarów, muzyka dobiegająca z głośników, sposób ułożenia produktów, zapach, który czujemy, a nawet... kąt, pod którym nachylone są półki. Wszystko po to, by osiągnąć jak największą sprzedaż. Nie ma w tym nic dziwnego, każdy chce zarabiać pieniądze. Warto jednak zastanowić się wkładając kolejną rzecz do koszyka: planowałeś to kupić czy ulegasz handlowym sztuczkom?

Najczęściej kupowane: mleko i pieczywo, często są w głębi sklepu, oddalone od siebie: klient, żeby je kupić, musi przemaszerować przez cały sklep, a to zwiększa szanse, że po drodze coś włoży do koszyka. Spokojna muzyka powoduje, że kupujący pchają wózki wolniej, częściej się rozglądają i kupują więcej. Znudzeni w kolejce do kasy, sięgają w końcu po batonik, napój czy gumę do żucia, zwiększając w ten sposób sprzedaż dokonywaną pod wpływem impulsu. Jakby tego rodzaju pułapek było mało, czyhają jeszcze inne: tricki psychologiczne. Marne ma człowiek szanse, żeby im się oprzeć... Gdy np. co chwilę słyszysz wokół: "już czas robić zakupy na święta" w końcu pomyślisz: tak, ja też muszę!

"Nadmierne kupowanie na święta to robienie czegoś tylko dlatego, że wszyscy tak robią. Specjaliści nazywają to społecznym dowodem słuszności" - tłumaczy dr Grzegorz Pochwatko, psycholog ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej w Warszawie.

Promocja za darmo, hostessa częstująca kawałkiem sera - to zastosowanie w praktyce psychologicznej reguły wzajemności. Zjadasz kęs i czujesz, że wypada kupić więcej. Więc sięgasz po ser. "Próbka sera to prezent. To nic, że malutki. Przyjęty w społeczeństwie zwyczaj każe się zrewanżować. Rewanż jest dużo większy niż to, co dostaliśmy. Dostaje się kawałeczek, a kupuje cały serek" - tłumaczy dr Pochwatko.

Napis "tylko dziś kurczaki po 50 gr" to z kolei życiowy przykład psychologicznej reguły niedostępności. "Zamiast jednego, kupujesz dwa kurczaki, bo towar, którego dostępność jest ograniczona, automatycznie staje się bardziej atrakcyjny, niż jest w rzeczywistości" - tłumaczy psycholog.

Bierzemy produkt, po czym okazuje się, że jest droższy, niż myśleliśmy, ale trudno wyjąć go z koszyka - tak działa zasada zaangażowania i konsekwencji: głupio przyznać się przed sobą samym, że zmieniliśmy zdanie...

Sięgamy po towar, bo zachwala go ktoś, kogo darzymy sympatią? Zgodnie z regułą lubienia: wszystko, co nam się podoba, uważamy za bardziej atrakcyjne i lepsze. Dajemy się zwieść czarowi autorytetów, oglądając reklamę z udziałem znanej z filmu czy telewizji osoby.

Jak sobie radzić w tym labiryncie pułapek? By nie stanąć przed kasą z koszykiem niepotrzebnie wypełnionym po brzegi, zrób listę zakupów. "I nigdy nie idź do sklepu na głodniaka!" - ostrzegają psycholodzy. Kiedy człowiek jest głodny, wszystko mu się bardziej podoba.

p

dr Grzegorz Pochwatko (33 l.), psycholog ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej w Warszawie:

Jedyny sposób obrony przed mechanizmami, które rządzą zachowaniem człowieka i zasadami sprzedaży, to uświadomić sobie: mogę być pod ich wpływem. Tylko racjonalne rozważanie zakupu może usunąć efekt manipulacji

najczęściej kupowane towary, mleko i pieczywo, często umieszczone są w głębi sklepu, w odległych punktach supermarketu, klient chcąc je kupić, musi przemierzyć cały sklep, być może po drodze włoży do koszyka coś jeszcze

co pewien czas przenosi się stoiska; klient, który znał miejsce ulubionego proszku do prania, musi wędrować w jego poszukiwaniu po całej hali, długie regały powodują, że z alejki nie można dojrzeć, co jest na półkach

stojąc znużeni w kolejce sięgamy po umieszczone przy kasie batoniki, przekąski, gumy do żucia, napoje, zwiększając sprzedaż pod wpływem impulsu, taki drobiazg to także nagroda za pracę przy zakupach

odpowiednie podświetlenie mięsa, podkreśla apetyczny kolor, umieszczenie obok siebie bardzo drogiej, średniej i taniej kiełbasy, powoduje, że wybieramy średnią, która kosztuje 3/4 najdroższej, choć warta jest tylko połowę; lustra i kolor zielony na stoisku z warzywami, sprawiają wrażenie obfitości, informując: jest zdrowo i lekko

towary o obniżonej cenie układa się w piramidy lub wkłada do wielkich pojemników, taka wystawa ma przyciągać uwagę klienta i sprawiać wrażenie wyjątkowej okazji, puste miejsca sugerują, że produkt jest często kupowany

hostessa częstująca kawałkiem sera to zastosowanie w praktyce psychologicznej reguły wzajemności, zjadasz kęs i czujesz, że wypada kupić więcej, żeby się odwdzięczyć, to silne, nieświadome, automatyczne działanie

towary za pół ceny, kurczaki "tylko dziś" po 50 gr, hasło reklamowe: taniej niż najtaniej - to życiowe przykłady psychologicznej reguły niedostępności: towar, którego dostępność jest ograniczona, automatycznie staje się bardziej atrakcyjny, niż jest w rzeczywistości

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj