Ustawą o szczególnych zasadach organizacji wyborów powszechnych na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zarządzonych w 2020 r., z możliwością głosowania korespondencyjnego, zajmują się w czwartek trzy połączone komisje senackie - praw człowieka, praworządności i petycji, samorządu terytorialnego i administracji państwowej oraz ustawodawcza. Senatorowie wysłuchają m.in. opinii do tej ustawy, które przedstawiło kilkanaście instytucji.
W opinii Sądu Najwyższego, którą przesłał p.o. I prezesa SN sędzia Aleksander Stępkowski, wyrażono zastrzeżenia dotyczące dwóch jej przepisów.
Jak wskazał SN, zgodnie z Kodeksem wyborczym termin przewidziany na złożenie protestu wyborczego wynosi 14 dni, podczas gdy w opiniowanej ustawie skrócono go do trzech dni. Jednocześnie w świetle rozwiązań przyjętych w Kodeksie wyborczym protest taki może być skierowany do Sądu Najwyższego także drogą pocztową - wówczas za datę wniesienia protestu uznaje się datę stempla pocztowego.
Tymczasem, zdaniem sądu, zapis zastosowany w ustawie ws. wyborów "może wywoływać wątpliwości wykładnicze odnośnie do tego, czy termin 3-dniowy na wniesienie protestu wyborczego będzie zachowany również wtedy, gdy protest zostanie nadany w formie przesyłki pocztowej w placówce operatora wyznaczonego". Według SN w celu uniknięcia wątpliwości interpretacyjnych "należałoby więc rozważyć dokonanie stosownej modyfikacji tego przepisu w brzmieniu ustalonym przez Sejm".
Ponadto zastrzeżenia sądu wywołał przepis stanowiący o tym, że uchwałę w sprawie ważności wyborów Sąd Najwyższy podejmuje w ciągu 21 dni od dnia podania wyniku wyborów do publicznej wiadomości przez Państwową Komisję Wyborczą. W tym przypadku SN opowiedział się za uchyleniem regulacji.
- czytamy w opinii.
- uznał sąd, wnosząc tym samym o uchylenie tego zapisu.
O opinię poproszona została również Państwowa Komisja Wyborcza, która podkreśliła, że nie jest uprawniona do wydania takiej oceny. - napisano.
PKW poinformowała jednocześnie, że zarówno przedstawiciele Komisji, jak też przedstawiciele Krajowego Biura Wyborczego deklarują chęć udziału w pracach senackich komisji.