- podkreślił RPO.
Biuro Rzecznika poinformowało o złożeniu kolejnej ze skarg nadzwyczajnych. Tym razem chodzi o sprawę mężczyzny, który uległ w pracy poważnemu wypadkowi - stał się niezdolny do pracy, konieczna okazała się amputacja nogi. O wypłatę odszkodowania zwrócił się do firmy ubezpieczeniowej, z którą miał umowę powiązaną z umową kredytu hipotecznego. - zaznaczyło Biuro RPO.
Jednak do wypłaty odszkodowania nie doszło - firma odmówiła, powołując się na jedną z klauzul umowy. Ochrona kredytobiorcy była w niej bowiem zawężona do sytuacji, w której jednorazowe orzeczenie określiłoby niezdolność do pracy i samodzielnej egzystencji na okres powyżej dwóch lat. Tymczasem mężczyzna choć otrzymywał orzeczenia o niezdolności do pracy, to żadne z tych orzeczeń nie zostało wydane jednorazowo na okres powyżej dwóch lat.
- podało Biuro RPO. Sąd jednak oddalił powództwo uznając, że skoro powód zgodził się na takie ograniczenie odpowiedzialności ubezpieczyciela, to odszkodowanie mu się nie należy. Wyrok się uprawomocnił.
Jak podkreślił w swej skardze RPO, w tej sprawie sąd "niewłaściwie zastosował prawo, bo nie zbadał z urzędu klauzul abuzywnych w warunkach ubezpieczenia - a to narusza i prawo polskie, i unijne". Klauzule abuzywne, to w prawie cywilnym niedozwolone postanowienia z umów pomiędzy konsumentem a przedsiębiorcą - rażąco naruszające interesy konsumenta, jako "słabszej" strony umowy, oraz wprowadzone do tej umowy bez indywidualnych uzgodnień z konsumentem.
- wskazał RPO.
Dodał, że niezbadanie z urzędu klauzul abuzywnych w umowie między konsumentem i przedsiębiorcą stanowi rażące naruszenie obowiązku proceduralnego ciążącego na sądzie krajowym na mocy prawa Unii Europejskiej.
Dlatego Rzecznik zawnioskował w swej skardze, aby to Sąd Najwyższy rozstrzygnął sprawę merytorycznie i zasądził na rzecz poszkodowanego żądane odszkodowanie.
- argumentuje RPO.
Jak przekazał Rzecznik - mężczyzna, którego dotyczy sprawa, przebywa na rencie. - dodał.
Instytucja skargi nadzwyczajnej została wprowadzona ustawą o SN, która weszła w życie w kwietniu 2018 r. Przewiduje ona m.in. możliwość składania do Sądu Najwyższego takich skarg na prawomocne wyroki polskich sądów z ostatnich 20 lat. Dotychczas SN do rozstrzygnięcia otrzymał kilkadziesiąt skarg nadzwyczajnych - około 20 złożył RPO.