Dziennik Gazeta Prawana logo

Górnicy kontra rząd. Polska przyjmie niemiecki model transformacji górnictwa

24 września 2020, 06:38
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Spotkanie górników z przedstawicielami rządu
<p>Spotkanie górników z przedstawicielami rządu</p>/PAP
Polska przyjmie niemiecki, długofalowy model transformacji górnictwa – uzgodnili przedstawiciele rządu oraz działających na Śląsku związków. Na razie nie ma porozumienia, czy odejście od węgla nastąpi w 2060 r. - jak chcą związki, czy w 2050 r. - jak proponuje rząd.

O uzgodnieniu zasadniczego kierunku transformacji poinformowali po zakończonej w nocy ze środy na czwartek kolejnej rundzie negocjacji wiceminister aktywów państwowych Artur Soboń i szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności Dominik Kolorz.

Rozmowy mają być kontynuowane w czwartek – najpierw w dwóch grupach roboczych, a później podczas spotkania plenarnego. W kopalniach nadal trwa podziemny protest górników.

– powiedział po trwających z przerwami blisko 11,5 godziny negocjacjach Dominik Kolorz.

 – wyjaśnił wiceminister Soboń, który jest także pełnomocnikiem rządu ds. transformacji spółek energetycznych i górnictwa.

Wiceminister poinformował, że data zakończenia transformacji powinna znaleźć się w przygotowywanym porozumieniu.  – dodał przewodniczący delegacji rządowej.

– ocenił szef regionalnej "S".

W czwartek od godziny 11. rozmowy mają być kontynuowane w dwóch zespołach roboczych – jeden będzie omawiać sprawy Polskiej Grupy Górniczej, drugi – grupy Tauron. Chodzi m.in. o określenie wielkości wydobycia węgla przez kopalnie należące do tych firm oraz dostosowanie tej wielkości do harmonogramu transformacji, w obu wariantach – związkowym i rządowym.

W pracach obydwu zespołów ma uczestniczyć m.in. wiceminister Soboń. W czwartek o godz. 17.00 strony mają spotkać się ponownie na spotkaniu plenarnym, który ma zaakceptować lub skorygować rozwiązania wypracowane w zespołach roboczych.

Obecnie nie wiadomo, kiedy mogłoby zostać podpisane porozumienie, nad którego treścią strony pracowały podczas środowych rozmów. "Zazwyczaj jestem optymistą, ale – jeżeli już – to chyba w sobotę nad ranem" – powiedział Kolorz, pytany o potencjalny termin podpisania porozumienia.

Do czasu osiągnięcia porozumienia związkowcy nie kończą podziemnego protestu, trwającego w kopalniach Polskiej Grupy Górniczej. Według danych spółki, w akcji uczestniczy ponad 200 górników. Związkowcy informują o przeszło 400 uczestnikach protestu, przyznając jednak, że część górników dołącza do przebywających pod ziemią kolegów tylko na jakiś czas, np. po skończonej zmianie.

- zadeklarował Kolorz. Przyznał, że podczas środowych rozmów było sporo "wahnięć" i "osi niezgody". Często ogłaszano przerwy, podczas których strony omawiały poruszane kwestie we własnym gronie.

Według nieoficjalnych informacji osób zbliżonych do toczących się negocjacji, w środę podstawą rozmów był przedstawiony przez stronę rządową projekt porozumienia, w którym znalazły się proponowane konkluzje z dotychczasowych rozmów.

Przed środowymi rozmowami Kolorz oceniał, że po negocjacjach dzień wcześniej więcej było rozbieżności niż punktów zbieżnych, zaś - jak mówił - "diabeł tkwi w szczegółach". Wiceminister Soboń zapewniał natomiast, że przedstawiciele rządu są gotowi do rozmowy o szczegółach.

Związkowcy kwestionowali wcześniej założenia polityki energetycznej dotyczące tempa odchodzenia od węgla czy inwestowania w energetykę gazową. Domagali się także wsparcia dla bezemisyjnych technologii węglowych.

Według związków, transformacja Śląska powinna być rozłożona na około 40 lat. Strona społeczna oceniała wcześniej, że realizacja projektowanej przez resort klimatu polityki energetycznej oznaczałaby zamknięcie kopalń węgla kamiennego do 2036-37 r., co przyniosłoby - jak oceniają związkowcy - katastrofalne skutki społeczne i gospodarcze.

Na najbliższy piątek związkowcy zaplanowali manifestację w Rudzie Śląskiej, gdzie działa zatrudniająca ponad 6 tys. osób kopalnia Ruda, złożona z trzech samodzielnych wcześniej kopalń: Halemba, Bielszowice i Pokój. W lipcu tego roku kopalnia Ruda, wraz z katowicką kopalnią Wujek, w projekcie planu naprawczego PGG została przeznaczona do likwidacji. Plan ten nie został jednak oficjalnie zaprezentowany.

Obecnie właśnie w kopalni Ruda, a także w kopalni Piast-Ziemowit, protestuje pod ziemią najwięcej górników. Akcja trwa także w kopalniach: Wujek, Bolesław Śmiały, Sośnica, Murcki-Staszic i Mysłowice-Wesoła. W czwartek mają dołączyć do niej górnicy z kopalń rybnickich, działających pod wspólnym szyldem ROW.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj