Dziennik Gazeta Prawana logo

GDDKiA nieufna wobec Chińczyków. Jedna z batalii skończy się w sądzie

Droga ekspresowa S19 w Sokołowie Małopolskim, fot. GDDKiA
<p>Droga ekspresowa S19 w Sokołowie Małopolskim, fot. GDDKiA</p>/GDDKiA
Drogowcy coraz częściej odrzucają oferty firm z Państwa Środka na budowę ekspresówek. Jedna z batalii skończy się w sądzie. 

Trwa ofensywa firm chińskich, które walczą u nas o intratne zlecenia na budowę tras szybkiego ruchu. Szczególnie aktywny jest państwowy gigant budowlany – China State Construction Engineering Corporation (CSCEC). Złożył oferty na budowę siedmiu odcinków, m.in. na A2 koło Siedlec i czterech fragmentów Via Carpatia, czyli S19. Drogowcy dokładnie prześwietlają te propozycje i sprawdzają, czy firmy mają potencjał, by zrealizować w Polsce duże kontrakty. Tę ostrożność widać np. przy przetargu na budowę jednego z trzech odcinków S1 z Mysłowic do Bielska-Białej, o który też walczy CSCEC. Doszło tu do ostrego sporu z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad. Rządowa instytucja odrzuciła ofertę Chińczyków, która była najtańsza. Wtedy firma złożyła skargę w Krajowej Izbie Odwoławczej i wygrała. GDDKiA nie zgodziła się z werdyktem i zaskarżyła go do sądu. Taki ruch drogowcy wykonują rzadko, zwykle nie podważają wyroków KIO. – – mówi Jan Styliński, szef Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa.

GDDKiA przekonuje, że chiński gigant nie udowodnił, że ma w Polsce odpowiedni potencjał. – – mówi rzecznik GDDKiA Szymon Piechowiak.

W uzasadnieniu wyroku KIO, który przywrócił do gry Chińczyków, czytamy jednak m.in., że GDDKiA nie wykazała, jakich warunków udziału w postępowaniu nie spełniła firma oraz nie udowodniła, jakie przedsięwzięcia uniemożliwiłyby prawidłową realizację zamówienia.

Według rzecznika drogowców izba dokonała zaś nieprawidłowej wykładni przepisów o zamówieniach publicznych. – – mówi Szymon Piechowiak.

Sąd ma 30 dni na rozpatrzenie skargi, ale w praktyce na werdykt trzeba często czekać dwa, trzy miesiące. W efekcie trzy odcinki S1 między Mysłowicami a Bielsko-Białą mogą nie zostać ukończone w tym samym terminie, bo umowy na pozostałe dwa fragmenty zostały zawarte już kilka miesięcy temu. Mają być kończone w drugiej połowie 2023 r.

Tymczasem CSCEC liczy też na zwycięstwo w przetargu na budowę odcinka S19 z Lublina do Lubartowa. Tu też zaoferował najniższą cenę, jego oferta jest aż o 41 proc. tańsza od kosztorysu i aż o 172 mln zł tańsza od kolejnej, zaproponowanej przez portugalską firmę Mota Engil. GDDKiA od blisko półtora miesiąca weryfikuje oferty. Sprawdza m.in., czy zgłoszona cena nie jest rażąco niska. To właśnie z tego powodu dyrekcja odrzuciła w tym roku propozycję innej chińskiej firmy: China Harbour Engineering Company chciała budować dwukilometrowy, trudny odcinek S19 w tunelu na południe od Rzeszowa za niecałe 1,2 mld zł. Kolejna propozycja – Mostostalu Warszawa – była aż miliard droższa, ale to ona została wybrana.

Kolejna firma z Chin – Stecol – walczy o kontrakt na budowę autostrady A2 od miejscowości Groszki do Gręzowa przed Siedlcami. Ten przetarg czeka na rozstrzygnięcie niemal rok. Stecol złożył najtańszą, wartą 530 mln zł ofertę, ale GDDKiA ją odrzuciła, oceniając, że wykonawca nie miał wystarczającego potencjału do realizacji tej inwestycji. Dodatkowo przez błędy popełniane przy budowie drogi ekspresowej S14 koło Łodzi firma miała poważnie naruszyć obowiązki kontraktowe. GDDKiA wytykała m.in. brak zgłaszania podwykonawców i opóźnienia w przedkładaniu projektów. KIO uznała jednak, że odrzucenie oferty było bezzasadne. – – mówi szef GDDKiA, Tomasz Żuchowski. Liczy, że umowa na ten odcinek A2 zostanie podpisana do końca roku. Ale istnieje ryzyko, że przez spory na etapie przetargu przynajmniej przez kilka miesięcy na A2 koło Siedlec, będzie 13-kilometrowa „wyrwa” między gotowymi odcinkami. Umowy na realizację sąsiednich fragmentów podpisano już w marcu i kwietniu.

Jan Styliński przyznaje, że ważna jest dokładna weryfikacja potencjału firmy. Ale uważa, że ten proces można by uprościć i uniknąć wielotygodniowych sporów. Jego organizacja namawia GDDKiA, by powrócić do przetargów dwustopniowych. Na krótkiej liście pozostałyby firmy z najlepszym potencjałem, które gwarantują należyte wykonanie robót. Dodatkowe punkty można by przyznawać np. za wykonanie odpowiedniej liczby dróg w Polsce, czy za zatrudnianie w naszym kraju pracowników na etat.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Krzysztof Śmietana
Krzysztof Śmietana
Dziennikarz w DGP. Pisze głównie o transporcie, dużych inwestycjach publicznych, branży budowlanej a czasem także o motoryzacji
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraGDDKiA nieufna wobec Chińczyków. Jedna z batalii skończy się w sądzie »
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj