Jak czytamy w oświadczeniu, reportaż Marcina Gutowskiego "uchybia zasadom prawa prasowego, albowiem został sporządzony z naruszeniem staranności i rzetelności dziennikarskiej".
- podkreślił.
Według Chlebowskiego, "ks. Mirosław Król jest bowiem osobą kierującą się w swoim życiu najwyższymi standardami moralnymi, a jego działania są bezinteresowne i nienastawione na jakikolwiek zysk, czy też czyiś poklask".
Powołując się na art. 6 ust. 1 oraz art. 12 ust. 1 pkt 1) prawa prasowego, Chlebowski zastrzegł, że "prasa jest zobowiązana do prawdziwego przedstawienia omawianych zjawisk, natomiast dziennikarz jest obowiązany zachować szczególną staranność i rzetelność przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych, zwłaszcza sprawdzić zgodność z prawdą uzyskanych wiadomości lub podać ich źródło".
Reportaż uchybia standardom
- stwierdził adwokat.
Dodał, że osoby występujące w materiale "to zaledwie kilka osób i to w dodatku w zdecydowanej większości bezpośrednio zainteresowanych w ukazaniu przedstawionej w nim historii pod z góry założoną tezę".- wyjaśnił.
Zdaniem Chlebowskiego "widzowie otrzymali niestety materiał szkodliwy społecznie". zaznaczył.
Chlebowski podkreślił, że autor reportażu nie zaczekał na zakończenie sprawy przed amerykańskim wymiarem sprawiedliwości, lecz "stawiając się w roli sędziego wydał wyrok oparty na jednostronnej, subiektywnej relacji".- ocenił.
Adwokat ks. Króla zauważył, że w reportażu jako ekspert został przedstawiony "ksiądz którego najpierw usunięto z Orchard Lake, później z archidiecezji w Miami oraz ostatnio zawieszono w czynnościach kapłańskich w jego macierzystej diecezji katowickiej". uzupełnił.
- czytamy w oświadczeniu.
Chlebowski zaznaczył, że wymieniony wyżej ksiądz zarzucił seminarium w Orchard Lake oraz jego krakowskiej filii "paranie się procederem handlu klerykami".
- napisał adwokat.
Dodał, że "nikt nie zmusza kleryków do wyboru konkretnej diecezji, w tym bowiem przypadku ci młodzi ludzi sami o sobie decydują".
Seminarium w Krakowie
Chlebowski zastrzegł, że ks. Król nie był inicjatorem powołania do życia Wyższego Seminarium Duchownego Św. Cyryla i Metodego w Krakowie, ponieważ "kiedy ta placówka powstała to ksiądz Mirosław Król nie był w ogóle zatrudniony w Orchard Lake". ocenił.
- dodał Chlebowski.
Adwokat zapowiedział również podjęcie "stosownych kroków prawnych ukierunkowanych na ochronę dobrego imienia księdza Mirosława Króla oraz seminarium w Orchard Lake i jego filii w Krakowie".