– powiedział Szczerba na konferencji przed siedzibą NIW w Warszawie.
– dodał.
Joński jest przekonany, że. Zwrócił uwagę, że chodzi o blisko 570 mln zł rozdzielonych w ostatnich trzech latach.
"Środki są rozdawane uznaniowo"
Jako przykład podał 30-milionowy Fundusz Patriotyczny, do którego o dofinansowanie zgłosiło się ponad 2 tys. organizacji, a 150 otrzymało dofinansowanie. – powiedział Joński.
Szczerba przypomniał, że stowarzyszenie Marsz Niepodległości otrzymało w sierpniu 1,3 mln zł, a Straż Narodowa – powołana ubiegłej jesieni jako stowarzyszenie zwykłe, zarejestrowane nie w sądzie, lecz w jednym z podwarszawskich starostw powiatowych, otrzymało 1,7 mln zł. Dodał, że to stowarzyszenie .
Według niego wnioski o dotacje, zbadane w ramach kontroli poselskiej, nie dotyczą zadań edukacyjnych czy kulturalnych, lecz pieniędzy - jak mówił - , np. nieruchomości, mikrobusy i terenowe pick-upy.
Joński zaznaczył, że zgodnie z jednym z wniosków chodzi o zakup siedziby za 1,5 mln zł, w innym wystąpiono o zakup nieruchomości. Jak mówił, instytucja, którą dzisiaj kontrolowali – Fundusz Patriotyczny - choć sama wynajmuje lokal, to z ogromnych pieniędzy (30 mln zł), które miała do podziału na 2 tys. organizacji, przyznała 1,5 mln na zakup siedziby jednej z nich.– dodał.
"Sami swoi"
Wyraził teżzwiązane ze składem rady Narodowego Instytutu Wolności, przyznającej dotacje. - mówił Joński.
Posłowie wyrazili zaniepokojenie ustaleniem, że w radzie NIW, oceniającej wnioski, zasiada radny PiS - wiceprzewodniczący stowarzyszenia, które dostało środki finansowe. Ich zdaniem, choć polityk sam nie oceniał tego wniosku, to ze stowarzyszeniami, które również otrzymały dofinansowanie, są powiązani jego siostra i kolega. - powiedział Szczerba.
Posłowie zaznaczyli, że to początek ich kontroli, a kolejne dokumenty mają zostać przygotowane w ciągu kilku tygodni; zapowiedzieli wystąpienie o kontrolę do NIK.