O przebiegu rozprawy poinformował pełnomocnik sędziego Juszczyszyna mec. prof. Michał Romanowski. Powód wraz z pełnomocnikiem, jak i prezes Maciej Nawacki reprezentujący pozwany Sąd Rejonowy w Olsztynie, łączyli się z bydgoskim sądem za pośrednictwem internetu.
- - powiedział prezes Sądu Rejonowego w Olsztynie Maciej Nawacki, który w ten sposób podsumował podejmowane przez sąd na rozprawie decyzje. - - podsumował w rozmowie z Polską Agencją Prasową Nawacki.
Nawacki powiedział, co potwierdził także prof. Romanowski, że jako prezes Sądu Rejonowego w Olsztynie podnosił szereg zarzutów natury formalnej i merytorycznej. - - wskazał Nawacki. Zapowiedział, że złoży zażalenie na oddalenie jego wniosków.
Prof. Michał Romanowski wnosił o przywrócenie sędziego Juszczyszyna do pracy. - - powiedział w rozmowie z PAP mec. prof. Romanowski.
Pełnomocnik podkreśli, że bydgoski sąd uznał, że i . Mimo, że Nawacki od razu na sali zapowiedział złożenie zażalenia sąd rozpatrujący sprawę skorzystał z możliwości jaką daje art. 222 kpc, aby pomimo braku prawomocności tego postanowienia prowadzić dalej sprawę i wydać wyrok.
- powiedział Nawacki.
- - dodał pełnomocnik.
Rozprawa zamknięta, publikacja wyroku odroczona do 5 listopada
W piątek bydgoski sąd zamknął rozprawę i odroczył publikację wyroku do 5 listopada. W rozmowie z PAP prezes Nawacki powiedział, że w mowie końcowej powiedział, że .
- stwierdził prezes Maciej Nawacki.
Wcześniej, 16 kwietnia, Sąd Rejonowy w Bydgoszczy wydał postanowienie zabezpieczające w sprawie sędziego Juszczyszyna, decydując o przywróceniu go do orzekania. Jednak prezes Nawacki nie dopuścił go do orzekania.
Sędzia Paweł Juszczyszyn został prawomocnie zawieszony w czynnościach przez Izbę Dyscyplinarną SN 4 lutego 2020 r. w związku z prowadzonym wobec niego postępowaniem dyscyplinarnym. Sędzia Juszczyszyn został odsunięty od orzekania, ponieważ rozpatrując apelację w sprawie cywilnej, uznał za konieczne rozstrzygnięcie, czy sędzia nominowany przez obecną Krajową Radę Sądownictwa był uprawniony do orzekania w pierwszej instancji. W wydanym postanowieniu nakazał Kancelarii Sejmu przedstawienie m.in. list poparcia kandydatów do KRS.
Jak podał Romanowski, sędzia faktycznie był osunięty wcześniej od orzekania, a w piątek było to 626 dni.