Dziennik Gazeta Prawana logo

"Nie było żadnego zagrożenia bombowego dla samolotu"

9 grudnia 2021, 15:42
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Samolot, którym podróżował Raman Pratasiewicz
<p>Samolot, którym podróżował Raman Pratasiewicz</p>/Shutterstock
"W sprawie lądowania w Mińsku samolotu linii Ryanair z Ramanem Pratasiewiczem mieliśmy do czynienia z operacją reżimu Aleksandra Łukaszenki, by zatrzymać dysydenta" - poinformował rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn.

Żaryn powiedział, że do takich ustaleń doszła Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego w śledztwie prowadzonym pod nadzorem prokuratury. - - podał Żaryn.

23 maja doszło do lądowania na lotnisku w Mińsku samolotu linii Ryanair lecącego z Aten do Wilna. Na pokładzie byli m.in. białoruski dysydent Raman Pratasiewicz i jego partnerka - Sofia Sapiega. Samolot pod pozorem informacji o bombie na pokładzie został zmuszony do lądowania w Mińsku, a Protasiewicz i Sapiega - aresztowani.

- powiedział Żaryn.

 wyjaśnił rzecznik.

Oficer KGB miał instruować pracownika wieży prowadzącego kontakt z pilotem samolotu.  - poinformował.

Żaryn zaznaczył, że przejęcie kontroli nad pracami wieży kontroli lotów przez funkcjonariusza służby specjalnej jest czymś niespotykanym, wykracza poza przepisy i praktykę.

"Nie istniało żadne zagrożenie bombowe dla samolotu"

Rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych powiedział, że czynności wykonane w polskim śledztwie pozwoliły ustalić i udokumentować przebieg wydarzeń na lotnisku w Mińsku, a także wykazały, że nie istniało żadne zagrożenie bombowe dla samolotu.

-  - wyjaśnił. -  - dodał.

Cała sytuacja została sprowokowana przez stronę białoruską w celu sprowadzenia samolotu na ziemię w Mińsku - wynika ze śledztwa.

Żaryn ocenił, że w tym przypadku mieliśmy do czynienia z operacją reżimu Aleksandra Łukaszenki, który dzięki takim działaniom - w tym szantażowi i sterroryzowaniu pilota - zmusił do lądowania samolot cywilny w celu zatrzymania znajdującego się na pokładzie dysydenta.

 - podkreślił rzecznik.

O sprawie, powołując się na Żaryna, napisał w środę "New York Times". Według gazety kontroler z wieży w Mińsku po ucieczce z Białorusi miał przedstawić polskim służbom specjalnym szczegółowe dowody na to, że samolot został zmuszony do lądowania w ramach operacji porwania Pratasiewicza, zorganizowanej przez białoruskie służby wywiadowcze.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj