Dziennik Gazeta Prawana logo

Usunęli nerkę, w ciele pacjenta została chusta? Lekarz i pielęgniarka nie przyznają się

12 stycznia 2022, 13:24
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Operacja
Shutterstock
Do Sądu Rejonowego Lublin-Zachód wpłynął akt oskarżenia przeciwko lekarzowi i pielęgniarce podejrzanym o zaszycie pacjentowi chusty chirurgicznej podczas operacji usunięcia nerki w szpitalu Lublinie; oboje nie przyznali się do zarzutów.

Prokuratura Okręgowa w Lublina oskarżyła o 66-letniego lekarza Krzysztofa B. o to, że będąc zobowiązanym do opieki nad pacjentem

"Jako lekarz operator (Krzysztof B.) na końcowym etapie zabiegu, niewystarczająco dokładnie sprawdził jamę brzuszną pacjenta, pozostawiając w niej ciało obce w postaci chusty operacyjnej o wymiarach około 40 cm na 40 cm" - napisała w akcie oskarżenia prok. Dorota Kawa z Prokuratury Okręgowej w Lublinie.

Według prokuratury, Krzysztof B. działał wspólnie z 36-letnią Aleksandrą Z. Pielęgniarka będąca zobowiązana.

Z ustaleń śledczych wynika, że pozostawienie chusty w ciele pacjenta groziło ciężkimi powikłaniami i spowodowało nieumyślnie naruszenie czynności narządów ciała i rozstrój zdrowia na czas dłuższy niż siedem dni.

"Przebieg zabiegu określono jako niepowikłany"

Sprawa sięga września 2017 r., kiedy to mężczyzna zgłosił się z problemami zdrowotnymi do Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego nr 1 w Rzeszowie. Badania potwierdziły u niego guza lewej nerki.

Po prywatnej wizycie u doktora Krzysztofa B. chory zdecydował się na operację w Samodzielnym Publicznym Szpitalu Klinicznym nr 4 w Lublinie. Zabieg wycięcia organu, podczas którego Krzysztofowi B. asystował jeszcze jeden lekarz i trzy pielęgniarki, w tym Aleksandra Z., odbył się 23 października 2017 r. " - czytamy w akcie oskarżenia.

Po kilku dniach pacjent został wypisany ze szpitala. Po upływie zwolnienia lekarskiego nadal czuł osłabienie i ból w okolicy lędźwi. Pod koniec lutego 2018 r. udał się do poradni urologicznej. Kolejne badania wykazały ciało obce w organizmie mężczyzny. 

W marcu pacjent został poddany zabiegowi w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 1 w Rzeszowie, podczas którego z jamy brzusznej lekarz wydobył mu chustę operacyjną.

O podejrzeniu narażenia pacjenta na niebezpieczeństwo prokuraturę zawiadomił dyrektor placówki. Śledztwo wszczęła Prokuratura Okręgowa w Lublinie.

Na podstawie zeznań świadków, analizy dokumentacji medycznej, nagrań wykonanych podczas operacji i opinii biegłych prokuratura przyjęła, że chusta została pozostawiona w ciele podczas operacji w SPSK4.

- czytamy w akcie oskarżenia.

"Materiał powinien być na bieżąco zliczany"

Biegli opiniujący w sprawie jednoznacznie ustalili, że pozostawienie chusty stanowiło nieprawidłowe postępowanie personelu. – przyjęła prokuratura.

Prokuratura uznała, że odpowiedzialność za pozostawienie chusty chirurgicznej w ciele pacjenta ponoszą Krzysztof B. i Aleksandra Z.

Krzysztof B. nie przyznał się do zarzucanego czynu i . Aleksandra Z. również nie przyznała się do zarzucanego czynu i odmówiła składania wyjaśnień.

Oskarżeni przebywają na wolności. Nie byli wcześniej karani sądownie i w miejscu zamieszkania mają pozytywną opinię. Za nieumyślne narażenie człowieka na niebezpieczeństwo grozi grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj