Dziennik Gazeta Prawana logo

Stefan W. zaatakował policjanta na rozprawie. Ćwiąkalski: To demonstracja

11 kwietnia 2022, 11:00
[aktualizacja 11 kwietnia 2022, 13:47]
Ten tekst przeczytasz w 7 minut
Stefan W.
<p>Oskarżony Stefan W. na sali Sądu Okręgowego w Gdańsku,</p>/PAP
W Sądzie Okręgowym w Gdańsku rozpoczęła się trzecia rozprawa, z kilkunastu zaplanowanych, w sprawie zabójstwa Pawła Adamowicza. Oskarżony Stefan W. został doprowadzony na salę. Przed sądem będą zeznawali m.in. członkowie zespołu Blue Cafe. Sam oskarżony podczas rozprawy zaatakował policjanta. 

W poniedziałek w Sądzie Okręgowym w Gdańsku rozpoczęła się trzecia rozprawa w sprawie zabójstwa Pawła Adamowicza. Rozprawa toczyła się w sali SO w Gdańsku, gdzie znajduje się system pozwalający na łączenie on-line z przesłuchiwanymi świadkami. Na ławie oskarżonych zasiadał Stefan W, który został doprowadzony z aresztu. Na poniedziałkową rozprawę zostało wezwanych 4 świadków: kierownik techniczny zespołu Blue Cafe, managerka, kierowca zespołu oraz realizator dźwięku, który obsługiwał koncert WOŚP.

Zeznania kierownika Blue Cafe

Jako pierwszy zeznawał kierownik odpowiedzialny za sprzęt muzyczny zespołu Blue Cafe.  - zeznał świadek.

I jak dodał, zobaczył oskarżonego kolejny raz, kiedy ten wbiegł na scenę.  - tłumaczył. Świadek podkreślił, że zobaczył oskarżonego stojącego na scenie z mikrofonem i - dodał. Świadek zeznawał, że po ataku na scenę wbiegł pracownik firmy nagłośnieniowej. ". Wtedy świadek podniósł nóż i wyrzucił go ze sceny.

Świadek opowiadał również o działaniach ratowników, o tym, jak dostrzegli kolejne rany od noża, próbie resuscytacji i próbach przywracania krążenia. Z zeznań świadka wynika, że pierwszy defibrylator, którego na początku użyto miał rozładowaną baterię. Sprawnego urządzenia użyto, gdy przyjechała kolejna karetka. W tym czasie ze sceny została przekazana informacja o zakończeniu imprezy.

W trakcie składania zeznań przez świadka doszło do niecodziennej sytuacji. Oskarżony Stefan W. jednemu z dwóch pilnujących go funkcjonariuszy, zerwał pagon. Sędzia, po tym zdarzeniu, zwróciła się do oskarżonego i pouczyła go o możliwych karach i o tym, że przy kolejnym niewłaściwym zachowaniu zostanie wyprowadzony z sali rozpraw.

Zeznania managerka zespołu

Kolejnym świadkiem, który w czwartek był przesłuchiwany przez SO była managerka zespołu Blue Cafe. Zeznała, że powiedziała.

Świadek była przekonana, że na scenę wbiegł fan zespołu. - tłumaczyła. I jak dodała,

Managerka zespołu zeznała, że zauważyła, że mężczyzna który wbiegł na scenę trzymał w ręku mikrofon i zaczął przemawiać. - dodała.

Świadek opowiedziała również o tym, jak zobaczyła osuwającego się na ziemię prezydenta Adamowicza.  - dodała. - zeznała.

Jej zdaniem, w dniu zabójstwa Pawła Adamowicza, - dodała.

Zeznania kierowcy zespołu

Kolejny świadkiem, który zeznawał on-line był kierowca zespołu Blue Cafe. Zeznał on m.in. że po ataku, reanimacja prezydenta Adamowicza mogła trwać ok. 40 min. - dodawał. Według niego mógł zawieść ochroniarz, który w trakcie koncertu powinien stać przy wejściu na scenę.  - tłumaczył świadek. Zeznał również, że widział oskarżonego stojącego na scenie z podniesionymi rękoma. - zeznał.

Zeznania realizatora dźwięku

Przed SO zeznawał również realizator dźwięku, który obsługiwał finał WOŚP. Świadek powiedział, że  - tłumaczył.

Dodał, że widział, że oskarżony ma nóż i krąży wokół dzieci, które były na scenie. - zeznawał świadek.

W dalszej relacji świadek opowiadał, że widział, że coś dzieje się z prezydentem Adamowiczem. - kontynuował.

Ćwiąkalski o zachowaniu oskarżonego: Demonstracja

Po zakończonym procesie do incydentu zerwania przez oskarżonego Stefana W. pagonu jednemu z pilnujących go funkcjonariuszy odniósł się pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych adwokat Zbigniew Ćwiąkalski. Jego zdaniem to - dodawał.

Szczegóły procesu

Prokuratura oskarża Stefana W. o dokonanie zabójstwa w zamiarze bezpośrednim w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie, a także o popełnienie przestępstwa zmuszania innej osoby do określonego zachowania. Obu przestępstw oskarżony miał dopuścić się w warunkach powrotu do przestępstwa. Stefanowi W. grozi od 12 lat do dożywotniej kary więzienia. W opinii biegłych, gdy wszedł na scenę WOŚP i zaatakował nożem Pawła Adamowicza miał ograniczoną poczytalność. Może to wpłynąć na wysokość kary więzienia. Sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary.

Przed każdą rozprawą jest badany przez lekarzy, którzy orzekają czy może w niej uczestniczyć. Taką decyzję podjął sąd podczas pierwszej rozprawy, ponieważ oskarżony nie wypowiedział żadnego słowa. Ponadto, podczas drugiej rozprawy, sąd przychylił się do wniosku obrońcy Stefana W. i zdecydował o przeprowadzeniu badań przez biegłych psychiatrów, którzy wydadzą opinię co do stanu psychicznego oskarżonego i możliwości brania przez niego udziału w kolejnych posiedzeniach. Opinia psychiatrów ma zostać wydana do 5 maja.

W trakcie poprzednich rozpraw sąd odczytał zeznania Stefana W., przesłuchał dwóch świadków: konferansjera, który był na scenie w trakcie ataku na Pawła Adamowicza oraz właściciela sklepu z militariami, gdzie oskarżony zakupił broń przed zabójstwem.

Kolejny termin wyznaczono na 28 kwietnia br

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj