Największy i najstarszy zakład w , Takata Petrii produkujący akcesoria samochodowe, z końcem sierpnia przenosi swoją działalność do Rumunii. Oficjalnym powodem są niższe o 27 proc. koszty produkcji, m.in. dlatego, że w Polsce wykorzystał już wszystkie ulgi podatkowe, jakie dostał od państwa. Pracę straci 566 osób.
Zakład w swoich najlepszych latach zatrudniał . Pierwsza fala grupowych zwolnień przyszła na początku roku. Pracę straciło wtedy ok. 200 osób.
"Od początku nas okłamywali. Ludzie zgodzili się na zmniejszenie produkcji, a tym samym na niższe zarobki, ponieważ . Nic to jednak nie dało" - mówi jedna z pracownic koncernu. "Jednak już od dłuższego czasu przeczuwaliśmy, że tak będzie. Dyrekcja Takaty stopniowo i powoli swoimi decyzjami robiła wszystko, żeby zamknąć swój oddział w Polsce" - dodaje.
, a strefa ekonomiczna to jedno z niewielu miejsc, gdzie można znaleźć pracę.
Trwają negocjacje pomiędzy władzami, a związkowcami na temat ewentualnych odszkodowań dla pracowników.