Komisja Dyscyplinarna Uniwersytetu Warszawskiego zadecydowała o ukaraniu naganą z ostrzeżeniem działacza młodzieżówki PiS Oskara Szafarowicza. Przedmiotem sprawy była aktywność publiczna działacza młodzieżówki niezgodna z kodeksem etyki studenta Uniwersytetu Warszawskiego.

Reklama

Do decyzji Komisji Dyscyplinarnej Uniwersytetu Warszawskiego odniósł się minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek w rozmowie z portalem wPolityce.pl. - To jest komunistyczny zamordyzm, nic innego. Więcej, tego rodzaju zachowania na uniwersytetach polskich są niezgodne z prawem i będę podejmował wszystkie działania, które będą zmierzały do tego, żeby wyeliminować tę niezgodność z prawem - ocenił. Dodał, że "trzeba będzie "zrobić z tym wszystkim porządek".

Minister Czarnek w obronie wolności słowa

Zdaniem Czarnka, "takie zamordystyczne praktyki nie mają nic wspólnego ani z demokracją, ani z wolnością słowa, ani z wolnością nauki, ani z wolnością debaty, myśli czy poglądów".

Dopytywany, jakie środki w tej sprawie może podjąć MEiN, odpowiedział, że trwają analizy prawników. - Nie ma jednak wątpliwości, że jest to działanie niezgodne z prawem. To nie jest żaden delikt prawny, żeby uczestnictwo w życiu publicznym i wyrażanie przez kogoś swoich poglądów miało być karane na uczelniach czy też poza nimi - zaznaczył.

Zapewnił, że "Oskar Szafarowicz będzie miał pełną pomoc ze strony MEiN i pełną, moją". - Jesteśmy mu to winni, kiedy młody, aktywny człowiek, który uczestniczy w życiu publicznym w demokratycznym i praworządnym państwie, spotyka się z dyskryminacją charakterystyczną dla totalitaryzmu państw marksistowskich - ocenił Czarnek.

A w tle sprawa śmierci syna posłanki PO

Reklama

Sprawa działacza młodzieżówki PiS Oskara Szafarowicza ma związek z tragedią syna posłanki KO Magdaleny Filiks. 29 grudnia 2022 r. związany z PiS szef Radia Szczecin Tomasz Duklanowski opublikował materiał, w którym podał informację pozwalającą zidentyfikować syna posłanki PO Magdaleny Filiks jako ofiarę pedofila. Chodziło o sprawę sprzed trzech lat, w której rok przed publikacją zapadł prawomocny wyrok, a sprawca przestępstwa siedział już w więzieniu. Duklanowski w tekście sugerował, że sprawa była tuszowana.

Szafarowicz podawał tekst Duklanowskiego na Twitterze, wprost pisząc m.in.: "Najbardziej wstrząsające jest to, że matka ofiar pedofila z PO (13-letniej poddanej pedofilii córki, 16-let. syna, którego skazany kusił narkotykami) - znana POSŁANKA PO milczy od ponad roku, stawiając karierę partyjną ponad dobrem dzieci. Zmuszona przez władze PO do milczenia". Wpisy później usunął.

Syn posłanki, Mikołaj Filiks, popełnił samobójstwo, o czym Magdalena Filiks poinformowała 3 marca.