Dziennik Gazeta Prawana logo
Nie ustają pytania wokół przyczyn gigantycznego pożaru centrum handlowego przy ulicy Marywilskiej 44 w Warszawie. "To bardzo dziwna sytuacja, że po 11 minutach była taka powierzchnia pożarem objęta" - mówił na konferencji prasowej przedstawiciel straży pożarnej.

Strażak zauważył, że strażacy zjawili się na miejscu już po 11 minutach od zgłoszenia, a w tak krótkim czasie "z reguły nie jest taka wielka powierzchnia objęta pożarem".

Osiem stref pożarowych

Z dokumentacji, którą mamy, wynika, że było kilka stref pożarowych, prawdopodobnie osiem, natomiast gołym okiem widać, że nie wszystkie systemy wewnątrz zadziałały lub być może były pozastawiane - przekazał na antenie TVN24.

Wyjaśnił, że "budynek, jeżeli jest wielkokubaturowy, to prewencyjnie jest wydzielony na ileś powierzchni, żeby ten pożar się nie rozprzestrzeniał". Tutaj też nie była to jedna wielka strefa pożarowa, tylko kilka. Być może osiem, sprawdzany tę dokumentację - dodał.

Teorie spiskowe

W mediach społecznościowych mnożą się z kolei teorie spiskowe dotyczące pożaru. Zdaniem niektórych to bardzo dziwne, że pożar wybuchł kilka tygodni po kolejnych podwyżkach czynszu zmuszających niektórych sprzedawców do rezygnacji z podnajmu lokali.

Według innych to z kolei nie przypadek, że w Polsce dochodzi do dwóch ogromnych pożarów w ciągu jednego weekendu - wszak dopiero co wielki pożar w Siemianowicach Śląskich zadymił pół Europy.

"Dla mnie ten pożar to nie przypadek. Raczej to sprawdzian wiadomych grup dywersyjnych" - napisał na platformie X niezależny ekspert Kapitan Lisowski.

"Niestety mam podobne obawy i mam nadzieję, że się mylę. Marywilska to jeden z symboli pomocy Ukrainie" - napisała Anna Maria Dyner, analityczka Ośrodka Studiów Wschodnich, podając dalej tweet Lisowskiego.

Inni wprost sugerują, że za pożarem stoją służby rosyjskie.

Komunikat policji

Tymczasem warszawska policja tonuje emocje, informując, że "na określenie dokładnej przyczyny pożaru trzeba jeszcze poczekać".

"Praca naszych śledczych będzie między innymi obejmowała przesłuchanie świadków, zabezpieczenie okolicznego monitoringu, a przede wszystkim współpracę z biegłym z zakresu pożarnictwa" - brzmi oświadczenie KSP.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Piotr Kozłowski
oprac. Piotr Kozłowski
<p><span>Dziennikarz, redaktor i korektor z wieloletnim doświadczeniem. Przez lata publikował teksty, głównie kulturalne, w rozmaitych mediach, takich jak </span><a href="http://m.in/" target="_blank">m.in</a><span>. Gazeta Wyborcza, Wprost, Wirtualna Polska. W Dziennik.pl od 2017 roku, obecnie jako wydawca i redaktor newsroomu.</span></p>
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTajemnicze przyczyny pożaru centrum handlowego w Warszawie. Mnożą się teorie spiskowe »
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj