Broń zaginęła podczas comiesięcznego szkolenia rotacyjnego żołnierzy z 7. Brygady Wojsk Obrony Terytorialnej, a dokładnie 71. Batalionu Lekkiej Piechoty w Malborku. Szkolenie rozpoczęło się w sobotę i trwało do południa w niedzielę.
Kiedy żołnierze wrócili do jednostki, okazało się, że brakuje karabinu. Żołnierze wrócili więc na poligon i szukali broni. Niezwłocznie po otrzymaniu zgłoszenia w akcję włączyli się też żandarmi.
Kara - do 5 lat pozbawienia wolności
Równolegle zostało zainicjowane postępowanie przygotowawcze zmierzające do ustalenia, który żołnierzy doprowadził do utraty broni - poinformował rzecznik prasowy Żandarmerii Wojskowej w Elblągu kpt. Tomasz Tekliński.
Jak wyjaśnił nawet jeśli, było to nieumyślne zgubienie broni, to zgodnie kodeksem karnym żołnierzowi, który nie dopełnił obowiązku właściwego nadzoru nad bronią i amunicją grozi do 5 pozbawienia wolności.
Przyszedł z mamą, przyniósł karabin
Żandarmeria Wojskowa dziękuje tczewskim policjantom i strażakom, funkcjonariuszom SKW oraz wszystkim osobom, które pomogły podczas weekendowych poszukiwań.
We wtorek do Komendy Powiatowej Policji w Tczewie karabin przyniósł młody chłopak, który przyszedł razem z mamą. Zgubiona bron to BOR - karabin wyborowy, który służy do strzelania na odległość do 800 metrów. Jest to broń kalibru 7,62 mm polskiej produkcji.
Dziennikarz. W mediach od ćwierć wieku, pamiętający czasy, gdy papierowe gazety były jeszcze czarno-białe. Dziś zachwycony możliwościami, które daje internet. Uważa, że media powinny być jednocześnie i wolne, i szybkie. Oprócz polityki interesują go tematy społeczne i naukowe. Miłośnik gry słów i półsłówek - także w tytułach. W dzienniku.pl od kwietnia 2020 roku. Prywatnie dumny właściciel niebieskiego busika i przyjaciel psa Kluska.