Ćwiczenia trwały w sobotę, zakończyły się w niedzielę rano. Kiedy żołnierze wrócili do jednostki okazało się, że nie ma jednego z karabinów.
Informację o zaginieciu karabinu potwierdza płk Robert Pękala, rzecznik prasowy dowództwa WOT.
"W postępowaniu wyjaśniającym badane są także wątki o charakterze kryminalno-przestępczym, w których nie wyklucza się celowego zaboru mienia" - informuje płk. Pękała. Jak dodaje w komunikacie, dowódca WOT pozostaje w stałym kontakcie ze służbami. Zapowiedział także rozliczenie winnych niedopełnienia obowiązku właściwego nadzoru nad sprzętem i pociągnięcie ich do odpowiedzialności.
Batalion oraz poligon w Tczewie, na którym zgubiono broń, zostały zamknięte - informuje Onet. Czynności na miejscu prowadzą Żandarmeria Wojskowa, Służba Kontrwywiadu Wojskowego oraz prokuratura.
Dziennikarz. W mediach od ćwierć wieku, pamiętający czasy, gdy papierowe gazety były jeszcze czarno-białe. Dziś zachwycony możliwościami, które daje internet. Uważa, że media powinny być jednocześnie i wolne, i szybkie. Oprócz polityki interesują go tematy społeczne i naukowe. Miłośnik gry słów i półsłówek - także w tytułach. W dzienniku.pl od kwietnia 2020 roku. Prywatnie dumny właściciel niebieskiego busika i przyjaciel psa Kluska.