Dziennik Gazeta Prawana logo

Chwalińska koszmarem rosyjskich tenisistek. W finale French Open zagra z pupilką Putina

6 czerwca 2026, 09:14
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Chwalińska koszmarem rosyjskich tenisistek. W finale French Open zagra z pupilką Putina
Chwalińska koszmarem rosyjskich tenisistek. W finale French Open zagra z pupilką Putina/PAP/EPA
Maja Chwalińska na Roland Garros jest postrachem dla rosyjskich tenisistek. W drodze do finału Polka odesłała do domu dwie reprezentantki tego kraju. W meczu decydującym o końcowym triumfie w wielkoszlemowym French Open z mierzy się z kolejną rodaczką Władimira Putina. Mirra Andriejewa została odznaczona przez dyktatora z Kremla orderem "Za zasługi dla Ojczyzny I stopnia".

Chwalińska, by dotrzeć do finału French Open musiała wcześniej wygrać aż dziewięć pojedynków. Na jej drodze w ćwierćfinale i półfinale stały rosyjskie tenisistki. Polka w obu pojedynkach nie była faworytką. To jednak dla Polki nie miało żadnego znaczenia. 24-latka z Dąbrowy Górniczej przystąpiła do tych pojedynków bez kompleksów.

Chwalińska najpierw pokonała rozstawioną z numerem 22. Annę Kalinską 7:6 (7-3), 6:3. Następnie w meczu o finał zmierzyła się z Dianą Sznajder i znów reprezentantka Rosji musiała uznać wyższość naszej tenisistki. Zwycięstwo 7:6 (7-4), 6:4 dało Chwalińskiej przepustkę do finału, w którym jej przeciwniczką będzie kolejna rodaczka Putina - Mirra Andriejewa.

Sznajder i Andriejewa odznaczone przez Putina

Zarówno Sznajder jak i Andriejewa po wybuchu wojny w Ukrainie nie potępiły swojej ojczyzny za agresję na sąsiada. Wręcz odwrotnie. Obie tenisistki nie mają problemu z przyjmowaniem odznaczeń od Putina.

W 2024 roku Andriejewa i Sznaider za zdobycie srebrnych medali olimpijskich w grze podwójnej dostały od przywódcy Rosji ordery "Za zasługi dla Ojczyzny I stopnia". To jedno z najważniejszych odznaczeń państwowych w Rosji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraKucharski: W święta u Lewandowskiego przy stole musi być wojna polsko-polska »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj