Fiskus sporo zabierze Chwalińskiej
Chwalińska jest wielką sensacją na tegorocznym French Open. Polka jako pierwsza zawodniczka w historii Rolanda Garrosa dotarła z kwalifikacji do finału. Sukces sportowy wiąże się z konkretnym zastrzykiem finansowym. Trzeba pamiętać, że podatki we Francji są wysokie, a potem jeszcze podatek w Polsce. Zostanie z tego połowa pewnie - martwiła się po awansie do finału Chwalińska.
24-latka już zarobiła 1,4 mln euro. Jeśli w finale pokona Rosjankę Mirrę Andriejewą to suma się podwoi. Niestety, niezależnie czy Chwalińska dostanie 1,4 mln euro, czy 2,8 mln euro, to aż 45 proc. z tego zabierze francuski urząd skarbowy.
Giertych przekazał Chwalińskiej dobrą informację
Z dobrą informacją dla Chwalińskiej pospieszył Roman Giertych. Mecenas, który pełni też funkcję posła z ramienia Koalicji Obywatelskiej w mediach społecznościowych udzielił tenisistce darmowej porady.
Ponieważ wczoraj prawie dostałem zawału serca podczas Pani meczu i wzruszyłem się na koniec, gdy odesłała Pani panią Sznajder do domu (do Putina, którego tak lubi), to bardzo mnie poruszył fakt, że jak słyszałem mówiła Pani iż od nagrody za zwycięstwa będzie musiała Pani zapłacić podatek zarówno we Francji jak i w Polsce. Wydało mi się to niesprawiedliwe że aż postanowiłem to sprawdzić. Otóż Polska ma z Francją podpisaną 20 czerwca 1975 roku umowę o unikaniu podwójnego opodatkowania. W umowie tej w artykule 17 ust. 1 przewidziane jest, że sportowcy płacą podatek w tym Państwie, gdzie uzyskali przychód (w tym przypadku nagrody za zwycięstwa w Roland Garros opodatkowane są we Francji). Zgodnie zaś z art. 23 ust. 1 pkt. b tej umowy Polska ma obowiązek zaliczyć na poczet podatku płaconego w Polsce ten podatek, który będzie musiała Pani zapłacić we Francji. Innymi słowy musiałaby Pani zapłacić dodatkowy podatek w Polsce tylko wtedy, gdyby polska stawka podatku przewyższała francuską. Gdyby tak było, to od różnicy musiałaby Pani zapłacić podatek również w Polsce. We Francji jednak przy takich kwotach obowiązuje podatek około 45%, a w Polsce nawet z dodatkowym podatkiem od kwoty ponad milion złotych, podatek maksymalny to 36%. Tak więc będzie miała Pani obowiązek ten przychód w zeznaniu za 2026 wykazać wraz z dokumentami potwierdzającymi zapłacenie podatku we Francji, lecz w Polsce od tych nagród nic dodatkowo Pani nie zapłaci. Oby jutro kwota do opodatkowania (ale tylko we Francji!) była dwukrotnie wyższa! Czego życzy serdecznie i gorąco Pani fan - napisał Giertych.
Andriejewa faworytką, Chwalińska "czarnym koniem"
Finał French Open rozpocznie się w sobotę o godz. 15.00. Jego faworytką jest Andriejewa. Uchodząca za wielki tenisowy talent 18-latka pod wieloma względami góruje nad Polką.
Chwalińska po raz pierwszy dotarła do wielkoszlemowego finału. Wcześniej w żadnym z czterech największych tenisowych turniejów nie przebrnęła nawet 2. rundy. Z kolei tenisistka urodzona w Krasnojarsku na Syberii już od 2023 roku regularnie występuje w Wielkim Szlemie, a na kortach im. Rolanda Garrosa w półfinale była już dwa lata temu, krótko po 17. urodzinach. W 2025 roku odpadła w ćwierćfinale, podobnie jak w Wimbledonie.
Chwalińska ma w dorobku jedynie dwa tytuły niższej rangi WTA 125, a Rosjanka pięciokrotnie triumfowała w "pełnoprawnych" turniejach, w tym dwa rangi WTA 1000 w Dubaju i Indian Wells w zeszłym roku. W tym sezonie była najlepsza w Adelajadzie i w hali w Linzu, gdzie zmagania toczyły się na nawierzchni ziemnej.
24-latka z Dąbrowy Górniczej najwyżej w rankingu plasowała się na 113. miejscu, a do imprezy w Paryżu startowała ze 114. W poniedziałek, dzięki występie w finale French Open, zamelduje się jednak na 21. pozycji. Andriejewa jest ósmą rakietą świata, w najbliższym notowaniu będzie szósta, ale najwyżej była klasyfikowana na piątej pozycji.