Dziadkowie razem z wnukiem płynęli jachtem po jeziorze Śniardwy i zaczepili masztem o linię średniego napięcia. Mężczyzna zmarł, a kobieta została poparzona.
Tragedia nad jeziorem Śniardwy
O sprawie informuje RMF FM. 67-letni mężczyzna wpadł do wody. Został wyciągnięty przez ratowników, ale mimo podjętej reanimacji zmarł. Z kolei kobieta ma poparzenia II i III stopnia rąk i nóg. Została przewieziona do szpitala.
Na jachcie był też ich 16-letni wnuk. Według wstępnych informacji nie ma obrażeń, jednak został zabrany do szpitala.
Jezioro Śniardwy. 45-letni mężczyzna ruszył na pomoc
Z sąsiedniego jachtu na ratunek poszkodowanym ruszył 45-letni mężczyzna. Wskoczył on do wody. Osoby, które były na miejscu, z pomocą policjantki, która tam dotarła, wyciągnęli go na powierzchnię.
Mężczyźnie udało się przywrócić czynności życiowe. Został przetransportowany do szpitala.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Hubert Ossowski
<p><span>Dziennikarz. Od marca 2024 roku w redakcji Dziennik.pl. Wcześniej pisałem dla mediów lokalnych i ogólnopolskich. Najlepiej czuję się w tematyce społecznej, politycznej i kościelnej. Wierzę, że w swojej pracy mogę być głosem tych, których na co dzień nie chce się słyszeć. W wolnym czasie kibicuje londyńskiej Chelsea, uprawiam sport i oglądam włoskie kino. Jeśli masz dla mnie temat, zapraszam do kontaktu.</span></p>
Zobacz
|