Dziennik Gazeta Prawana logo

Z rzeki wyciągnięto dwa wraki. "Auta były w wodzie nawet kilkanaście lat"

7 sierpnia 2024, 15:08
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Nurkowie w okolicach wyspy Tonga
Z rzeki wyciągnięto dwa wraki samochodów. "Auta były w wodzie nawet kilkanaście lat"/Shutterstock
Z dna rzeki Elbląg wyciągnięto dwa zatopione samochody – malucha oraz seicento. Nie jest jasne, jak długo pojazdy znajdowały się pod wodą ani w jaki sposób trafiły do rzeki. Policja podejmie próbę wyjaśnienia tych okoliczności.

Wyciąganie dwóch wraków z dna rzeki Elbląg trwało kilka godzin i było skomplikowaną operacją. 

Wraki na dnie rzeki

Samochody znajdowały się na głębokości 2,5-3 metrów, ale w tym miejscu było bardzo duże zamulenie, przejrzystość wody była prawie zerowa, nurkowie musieli pracować niemal po omacku - powiedział oficer prasowy policji w Elblągu Krzysztof Nowacki. Dodał, że podczas akcji pracowali policjanci, strażacy, pracownicy ochrony środowiska.

Aby cała operacja przebiegła sprawnie od rana zamknięto też część biegnącej wzdłuż rzeki Elbląg ulicy - Bulwaru Zygmunta Augusta.

Oba wraki były puste, seicento miało za to tablicę rejestracyjną, więc sądzimy, że może nam ona pomóc w wyjaśnieniu losów samochodu - przyznał Nowacki. Dodał, że w jednym z aut było też wiele wędkarskich haczyków, spławików i innych elementów używanych podczas wędkowania. Więc na pewno wędkarze odetchną, że tego wraku już na nie ma - dodał Nowacki.

Policyjne śledztwo

Policyjne śledztwo będzie wyjaśniało kiedy i dlaczego auta znalazły się w rzece Elbląg. Nowacki powiedział , że stan ich zamulenia może wskazywać na to, że auta były w wodzie nawet kilkanaście lat.

Wraki przypadkowo odkryli w kwietniu nurkowie, którzy w rzece Elbląg ćwiczyli swoje umiejętności i testowali sprzęty - 22 kwietnia o swoich znaleziskach zawiadomili policję. Nurkowie oznaczyli te miejsca tak, że nie było już problemów ze zlokalizowaniem zatopionych aut - podkreślił Nowacki.

Kara więzienia

Policja prowadzi w tej sprawie śledztwo pod kątem porzucenia do rzeki niebezpiecznych odpadów (chodzi m.in. o płyny eksploatacyjne auta np. benzynę, czy smary). Jeśli uda się ustalić, kto wyrzucił samochody do rzeki będzie mu groziło 8 lat więzienia.

Ponieważ samochody znajdowały się na odcinku rzeki zarządzanym przez port w Elblągu, to właśnie port pokryje koszty ich wydobycia z wody. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj