Dziennik Gazeta Prawana logo

Zalany dom był ubezpieczony na milion, PZU chce dać grosze. Zadziwiające tłumaczenie ubezpieczyciela

30 września 2024, 13:39
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Usuwanie skutków powodzi
Usuwanie skutków powodzi/PAP
Dom pani Marii Łukaszewskiej niedaleko Lądka-Zdroju był zalany prawie po sam dach. Choć nieruchomość ubezpieczono na milion, PZU chce dać grosze. Dlaczego? Oto tłumaczenia ubezpieczyciela. 

Dom pani Marii Łukaszewskiej, jak pisze "Gazeta Wyborcza" został całkowicie zalany, a woda wdarła się na pierwsze piętro. Ściany i strop są całkowicie przesiąknięte. Powódź zniszczyła też bramę, ogrodzenie i wiaty. Koszt doprowadzenia wszystkiego do porządku może wynieść nawet 1,5 miliona złotych. 

PRZECZYTAJ ODPOWIEDŹ PREZESA PZU NA ZARZUTY O ZANIŻANE ODSZKODOWANIA>>>

Tylko 85 tys. złotych odszkodowania

Właścicielce wydawało się, że skoro ma nieruchomość ubezpieczoną na milion złotych w PZU, to pieniądze nie będą problemem. Takich pieniędzy jednak nie dostanie. PZU napisał jej w e-mailu, że wypłaci zaledwie 85 tys. złotych odszkodowania. Dla mnie przerażające jest to, ilu ludzi, przez których przepłynęła powódź, powaliła ich na ziemię, dostaje z drugiego "liścia" od ubezpieczyciela. To jest oszałamiające. Proszę sobie wyobrazić ile osób to dobije - mówi "Gazecie Wyborczej" kobieta i zapowiada walkę z państwową firmą.  < W oświadczeniu, przesłanym do redakcji money.pl, PZU zapewnia, że kwoty w artykule w "GW" to "zaliczki i wstępne kwoty odszkodowania". Firma miała już skontaktować się z poszkodowaną i zapewnić, że znów pojawi się rzeczoznawca, by oszacować ostateczną wartość odszkodowania. 

Jak tłumaczy się PZU?

"Nasza decyzja w sprawie wypłaty zaliczki nastąpiła już dwa dni po zgłoszeniu szkody – 14 września zaistnienie szkody, 17 września jej zgłoszenie, a już 19 września wypłata zaliczki. Tego samego dnia rzeczoznawca przeprowadził oględziny na miejscu zdarzenia w celu oszacowania wstępnej kwoty odszkodowania, co jest absolutnie niestandardowym i proklienckim działaniem" - zapewnia PZU. Firma dodaje, że przy całkowitym zniszczeniu, wypłaca pełną sumę, w przypadku zalania lub podtopienia, wysokość strat wycenia rzeczoznawca. 

Ubezpieczyciel ostrzega przed "fake newsami"

Firma oczywiście zarzeka się, że robi wszystko, by pomóc powodzianom i wysłała na zalane tereny ponad kilkuset pracowników. A potem pada zadziwiające ostrzeżenie, by takie zdarzenia, jak opisywane przez "Gazetę Wyborczą" nie stały się  "pożywką do szerzenia fake newsów przez osoby trzecie, które są zainteresowane osiąganiem własnych korzyści". 

 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło wyborcza.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj