Dziennik Gazeta Prawana logo

Tomasz Oświeciński o wyroku dla aktora "Listów do M.". "Wiedziałem, że tego nie zamiotą, jeśli ja będę"

18 października 2024, 10:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Tomasz Oświeciński
Tomasz Oświeciński był obecny na procesie aktora "Listów do M.". Mężczyzna został skazany na 1,5 roku więzienia/AKPA
Media obiegła informacja o wyroku, jaki zapadł w sprawie Rafała I. Aktor znany m.in. z filmu "Listy do M." został skazany na karę bezwzględnego więzienia za wymuszenie rozbójnicze na 36-letnim Dawidzie K. Tomasz Oświeciński był na rozprawie i postanowił skomentować sprawę w rozmowie z mediami. Okazuje się, że pomagał poszkodowanemu. 

Aktor "Listów do M.", czyli Rafał I. usłyszał w tym tygodniu wyrok sądu. Został skazany na karę bezwzględnego więzienia za wymuszenie rozbójnicze na 36-letnim Dawidzie K. Tomasz Oświeciński, który również jest aktorem, postanowił pojawić się na tej rozprawie. 

Aktor "Listów do M." skazany na 1,5 roku więzienia

Opublikował też w sieci post, w którym opisuje całą sprawę. 42-letni aktor Rafał I., którego kojarzymy z hitów takich jak "Listy do M.", musi stawić czoła własnym czynom. Za sprawą wyroku, który jest już prawomocny, spędzi półtora roku w więzieniu. (...) Choć często grał role bandytów czy ochroniarzy, w rzeczywistości wielu wspominało go jako miłego człowieka. Czasem jednak rzeczywistość przerasta fikcję - czytamy. 

W rozmowie z Plejadą Oświeciński powiedział, dlaczego tam był i dlaczego ta sprawa jest dla niego tak ważna. Okazało się, że poszkodowany zgłosił się do niego z prośbą o pomoc. Wspomniał, że Dawid K. był zastraszany. 

Tomasz Oświeciński postanowił pomóc poszkodowanemu

Ten chłopak do mnie napisał, czy mogę mu pomóc, bo on szuka jakiejś pomocy, bo oni od niego wszyscy się odwrócili i że on się boi o swoją rodzinę. No i napisałem, że mu pomogę. No i przyjechałem na tę rozprawę - stwierdził Tomasz Oświeciński. 

Obiecałem, że pomogę mu to nagłośnić, że nie może tak być, że ktoś, kto podaje się za aktora i chce być aktorem, a jednocześnie jest gangsterem i bandytą. Więc pojechałem na tę rozprawę i się zrobił z tego szum medialny. No i tak to się zakończyło. Napisał do mnie teraz chłopak, ten poszkodowany, że dziękuje mi. No i tyle - powiedział Oświeciński. 

Aktor znany m.in. z "M jak miłość" ma świadomość tego, że jego zachowanie nie przysporzy mu sympatyków, ale zgodził się pomóc, bo jak mówi nie chciał żeby "zamieciono to pod dywan".

Wiedziałem, że tego nie zamiotą, jeśli ja będę. Miałem takie wrażenie, że jak ja tam będę, się pokaże i o tym media napiszą, to może nie da się tego zamieść pod dywan - stwierdził. 

Kup subskrypcję "Dziennika Gazety Prawnej".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj