Dziennik Gazeta Prawana logo

Jego życzenia "o wódce" to hit internetu. Dziś żałuje swoich słów

2 stycznia 2025, 13:59
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Pan Krzysztof
Pan Krzysztof składał w 1997 roku życzenia noworoczne o "wódce". Dziś tego żałuje/YouTube
Pan Krzysztof to bohater nagrania, które od lat krąży w sieci. Mężczyzna życzył sobie na nim m.in. "dużej ilości wódki". Dziś, jak przyznaje, żałuje tych słów. Dlaczego? Jak zmieniło się od tamtej pory, czyli 1997 roku jego życie? 

To nagranie z 1997 roku do dziś krąży po sieci. Jego bohaterem jest pan Krzysztof. Na pytanie reporterki, jakie życzenia noworoczne, by sobie złożył, odpowiada, że "dużo pieniędzy. Wideo to zyskało miano kultowego i ma kilka milionów wyświetleń. 

Nagranie z panem Krzysztofem to hit internetu

Bywa, że internauci przesyłają je sobie jako zabawny mem zamiast tradycyjnych życzeń. Wspaniały to był rok, nie zapomnę go nigdy. Czego sobie życzę w 1997 ? Tego samego, czego w szóstym. Dużo pieniędzy miałem, dużo piłem wódki, bo bardzo ją lubię, i dużo spałem -mówi na nim pan Krzysztof. 

Okazuje się, że od tamtej pory życie pana Krzysztofa bardzo się zmieniło. Po ponad dwóch dekadach od jego powstania mężczyzna zabrał głos. Wyznał, że dziś żałuje wówczas wypowiedzianych słów. Jego zdaniem wypowiedziane przez niego życzenia mogły nawet zachęcać do picia alkoholu. 

Dlaczego pan Krzysztof żałuje swoich życzeń o "wódce"?

Pan Krzysztof wyznał, że choroba alkoholowa zniszczyła nie tylko jego życie, ale także odbiła się głęboko na jego rodzinie. Konstrukcja tych życzeń była bardzo nieprzemyślana i głupia wręcz, bo niektórych mogła zachęcać do picia. 

Wspomniał o tych, którzy przez picie alkoholu odeszli. Niestety, wódka zniszczyła pół mojej rodziny - brata, bratową, bratanka (...) Nie ma ich już, odeszli, a bezpośrednią przyczyną była wódka - powiedział na nagraniu zamieszczonym na TikToku użytkownika @alkoholik_z_tikoka.

Zwrócił się z apelem do internautów, by byli świadomi tego, co niesie ze sobą nadmierne picie alkoholu. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj