"Wybranie daty 8 maja jako rocznicy ślubu Pileckich jest też, delikatnie mówiąc, bardzo niefortunne, gdyż właśnie tego dnia w 1947 roku rotmistrz Pilecki został aresztowany i wtedy otworzyły się dla Niego bramy "mokotowskiego piekła". To w tym dniu był niemiłosiernie torturowany fizycznie i psychicznie w trakcie pierwszych przesłuchań. Tragizm tej daty pozostał w pamięci rodziny na zawsze i stał się bardzo smutnym symbolem ostatecznego rozstania się z ojcem i mężem. Po tym dniu dzieci: Zofia i Andrzej, swojego kochanego taty już nigdy więcej nie zobaczyły" - pisze w liście otwartym Dariusz Wardaszka, wnuk najstarszej siostry Marii Pileckiej.

List opublikował portal Ostrowi Mazowieckiej ostrowmaz.com. Dariusz Wardaszka wskazuje z nim na szereg nieścisłości i przekłamań historycznych, których nie uwzględniły władze Ostrowi Mazowieckiej, organizując 8 maja uroczystą inscenizację ślubu rotmistrza Pileckiego.

"Jestem wnukiem Stefanii Wasilewskiej z domu Ostrowskiej - najstarszej siostry Marii Pileckiej i dlatego czuję się w obowiązku zareagować na wydarzenia, jakie mają miejsce w Ostrowi Mazowieckiej, dotyczące osoby rotmistrza Witolda Pileckiego. Uważam, iż tak świetlana postać nie może być szargana lokalnymi interesami, plebiscytami, czy głosowaniami "za a nawet przeciw". Witold Pilecki do końca swojego ziemskiego życia walczył o prawdę, a tu nagle na nieprawdziwych faktach buduje się wątpliwą akcję promocyjną naszego miasta. Takich miast, w których przebywał i mieszkał nasz bohater, było kilkanaście. Rotmistrz nie miał nic wspólnego z domem Ostrowskich, był w nim nie więcej jak 3 razy, co potwierdziła w rozmowie ze mną ciocia Zosia - córka Witolda Pileckiego" - stwierdza Wardecki.

Mimo apelu, władze miasta zorganizowały uroczystości z wielką fetą. W kościele, w którym Witold Pilecki i Maria Ostrowska w 1931 roku wzięli ślub, przeprowadzono inscenizację ceremonii. We mszy uczestniczył minister kultury Piotr Gliński.

Na tym jednak nie poprzestano. Inscenizacji towarzyszyły pokazy ułańskie, koncert zespołu wykonującego pieśni patriotyczne, a nawet wesele Pileckich, choć - co podkreśla wnuk siostry Marii Pileckiej - w rzeczywistości 85 lat temu żadnego wesela nie było z powodu żałoby po śmierci teścia - Konstantego Ostrowskiego. W czasie uroczystości z 8 maja odsłonięto również tablicę pamiątkową i podpisano list intencyjny w sprawie prowadzenia zlokalizowanego w Ostrowi Mazowieckiej muzeum - Domu Rodziny Pileckich.

"Rodzina Pileckich, od schyłku XVI wieku, była związana z ziemią Lidzką, czyli kresami wschodnimi i dlatego naciąganie historii przez tworzenie tzw. 'domu Pileckiego' w Ostrowi Mazowieckiej jest nadużyciem. Nie można dzisiaj zmieniać Mu korzeni rodowych i zaprzeczać prawdziwym faktom historycznym. O miłości do ziemi Lidzkiej i Wileńszczyzny świadczy też Jego twórczość poetycka i malarska" - komentuje ten pomysł w liście otwartym Dariusz Wardecki.

"Określenie, że Witold Pilecki 'pomieszkiwał' w domu Ostrowskich jest ewidentnym kłamstwem. Osobiście nie jestem przeciwko uczynieniu z tego historycznego budynku miejsca muzealnego, sugeruję tylko, aby pozostał on 'Domem Ostrowskich', co przecież łączy się z nazwą naszego miasta, a wśród pamiątek o ziemi ostrowskiej mogą być też zbiory o Witoldzie Pileckim".