Tatuażysta z Auschwitz nigdy nie patrzył na więźniów. Tylko raz podniósł wzrok. Ta kobieta została jego żoną

| Aktualizacja:

Historia Lalego i Gity jest gotowym scenariuszem na hollywoodzki film, ale z drugiej strony jedną z najbardziej dramatycznych, jakie miałam okazję usłyszeć w swoim życiu – mówi w rozmowie z dziennik.pl Heather Morris, autorka powieści "Tatuażysta z Auschwitz".

wróć do artykułu
  • ~PODEJRZENIE
    (2018-04-23 10:15)
    " Gicie udało się go stamtąd wyciągnąć, bo przekupiła sędziego, katolickiego księdza i psychiatrę" - to jedną czy dwie osoby udało się przekupić...? Tak czy inaczej jeśli dwie to ten psychiatra pewnie najpierw też był księdzem katolickim, prawda?Potem molestowany przez innych katolików został psychiatrą, tak?
  • ~jajko
    (2018-04-22 22:37)
    No i znowu udało się zarobić parę dolarów na holokauście
  • ~cały postępowy świat
    (2018-04-22 11:34)
    Fajna, zmyślona historyjka. Te żidki to mają talent do zmyślania takich rzeczy
  • ~Mark Twain
    (2018-04-22 10:31)
    Miałem w domu "żywą historie". Mój dawno już nie żyjący ojciec był więźniem KL Auschwitz. To był jedyny obóz koncentracyjny, w którym więźniom tatuowano numery. Gdy czytam komentarze do artykułów o takich tragicznych czasach nie mające z artykułem nic wspólnego zawsze budzi się we mnie obrzydzenie. Gdy zaś "podpina" się pod komentarz partyjne nienawiści widzę w tym tylko g.ł.u.p.o.t.ę i zupełną niedojrzałość.

Może zainteresować Cię też:

  • Protestujący opuścili Sejm

    Protestujący opuścili Sejm. Ksiądz Lemański: Chciałem was przeprosić za milczenie Kościoła i obrzydliwe głosy jego niektórych przedstawicieli

  • BMW serii 5

    Schetyna sprawił sobie nowe BMW, a Kaczyński nie martwi się o benzynę. Który szef partii ma lepszą furę?

  • Pomnik na Placu Piłsudskiego

    Mężczyzna wdrapał się na pomnik smoleński? Policja odpowiada: Istnieje coś takiego jak fotomontaż

Zobacz więcej