Jak mówił, "Borys Budka, Marcin Kierwiński, Bartłomiej Sienkiewicz i wielu innych uciekają do Brukseli. To jest prawdziwy exodus i ucieczka! Pytanie - dlaczego i po co".
Na pytanie Beaty Lubeckiej, czy podobnie nie oceniłby wprowadzenia na listy PiS Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika, odparł, że to nie to samo. - Kamiński i Wąsik nie są ministrami w rządzie, gdyby byli to z pewnością nie kandydowaliby do Parlamentu Europejskiego - powiedział.
21 mandatów "w zasięgu" PiS
Uznał, że "rząd Polski jest rzeczą najważniejszą dla ugrupowania, które przejmuje władzę, widocznie nie dla PO".
Na pytanie o to, ilu mandatów spodziewa się w wyborach do PE, odparł, że "21 mandatów do PE jest w naszym zasięgu". Zdementował też informacje, jakoby ubiegał się o fotel prezesa PiS, nie zamierza też kandydować w wyborach prezydenckich.
Dziennikarz. W mediach od ćwierć wieku, pamiętający czasy, gdy papierowe gazety były jeszcze czarno-białe. Dziś zachwycony możliwościami, które daje internet. Uważa, że media powinny być jednocześnie i wolne, i szybkie. Oprócz polityki interesują go tematy społeczne i naukowe. Miłośnik gry słów i półsłówek - także w tytułach. W dzienniku.pl od kwietnia 2020 roku. Prywatnie dumny właściciel niebieskiego busika i przyjaciel psa Kluska.