W pierwszej części wywiadu dla tygodnika "Do Rzeczy" dziennikarze rozmawiają o sprawach poważnych - wymieniają się swoimi poglądami na temat wiary, Boga, piekła. Potem wywiad schodzi na pola, które są miejscem światopoglądowej wojny. Terlikowski pyta Wanat o aborcję i eutanazję, oboje przerzucają się argumentami  za "swojej strony" tej batalii.

Na końcu kłócą się zaś na temat pornografii i zboczeń. O zoofilii Wanat mówi, że jest „obrzydliwa”, ale dodaje, że nie będzie potępiać osoby, która się na takie akty decyduje. Gdy Terlikowski pyta, czy tego typu działania powinny być karalne, Wanat odpowiada: Nie wiem, ale raczej tak, bo zwierzę nie może wyrazić zgody na takie działania. To w pewnym sensie jest gwałt. Tak samo jest w przypadku pedofilii.

O kazirodztwie mówi mniej ostro: - To też jest skomplikowany problem. Jeśli mówimy o dorosłym rodzeństwie, to jest to absolutnie dopuszczalne – podkreśla. I dodaje, że genetyczne problemy ewentualnego potomstwa nie powinny być problemem. - Dzieci są dla Ciebie jedynie narzędziem do zakazania kazirodztwa, a nie głównym powodem, dla którego je potępiasz – mówi. I dodaje, że jeśli im chodzi tylko o przyjemność i zabezpieczają się przed ciążą, to nie widzę w tym nic złego.

Zdziwienie Terlikowskiego wywołuje wypowiedź Wanat na temat pornografii. - Jest oczywiście ciemna strona pornografii, przemysł wykorzystujący kobiety, mafia, zmuszanie ludzi do uczestnictwa w takich działaniach, ale jest też pornografia, która jest podobna do zwyczajnego przemysłu filmowego i która wielu pomaga – mówi Wanat.

Dziennikarka dodaje, że sama lubi pornografię i nie rozumie, dlaczego mowa jest w tym kontekście o jakiejś krzywdzie. Jest oczywiście ciemna strona tego przemysłu, ale każde zjawisko ma taką stronę – mówi. Nie przeszkadza jej także sposób, w jaki przedstawiane są relacje męsko-damskie w pornografii, że często kobieta przedstawiona jest jako zniewalana przez mężczyznę.

- Tak rzeczywiście było, ale to się zmienia, istnieje np. pornografia robiona specjalnie dla kobiet. Ale i w niej bardzo często pojawia się element dominacji mężczyzny nad kobietę, ponieważ wiele kobiet lubi sobie wyobrażać rozmaite elementy masochistyczne (spośród wszystkich parafilii tylko w jedna częściej dotyczy kobiet – to masochizm). Kobiety odczuwają podniecenie, gdy mężczyzna dominuje. To się nie musi w ogóle przekładać na życie, dotyczy tylko życia erotycznego. Pornografia jedynie to pokazuje, bo takie jest zapotrzebowanie widzów.