JE Mateusz Morawiecki to wicepremier i minister rozwoju w tym "rządzie straceńców". Oni doskonale wiedzą, że za rok-dwa powędrują do kryminału za łamanie konstytucji i robienie sobie kpin z Sądu Najwyższego, Trybunału Konstytucyjnego i, co najgorsze, z logiki - ale przynajmniej chcą się przez ten czas nakraść, ile wlezie, pociotków poobsadzać na posadach - krótko pisząc: żyć tak, jak żyli ci z PO - pisze Janusz Korwin-Mikke na łamach "Super Expressu".

Zdaniem Korwin-Mikkego Prawo i Sprawiedliwość robi to samo, co tamci. Zatem starają się przynajmniej w słowach czymś się od PO różnić.

Korwin-Mikke przypomniał wypowiedź ministra Mateusza Morawieckiego, który skrytykował PO słowami: Niewidzialna ręka rynku musi być wspierana widzialną ręką państwa. Wielkim błędem III RP było rzucenie naszych firm do gry w kapitalizm bez dania im czasu na dostosowanie się do nowych warunków.

Czyli do tej pory w Polsce panowała niewidzialna ręka rynku? Przepraszam, Panie Ministrze, jak Pan może mówić takie bzdury?! Przecież wie Pan dokładnie, że nigdy w historii parlament nie produkował tylu setek kilogramów ustaw, co w ostatnich ośmiu latach. A każda taka ustawa to widzialna łapa Władzuchny "wspierająca wolny rynek"... czyli okradająca nas z pieniędzy!! - skomentował lider partii KORWiN.

Tymczasem zdaniem polityka do kapitalizmu nie trzeba się "dostosowywać".

Trzeba tanio kupić, uczciwie przerobić i drogo sprzedać. To do socjalizmu - do tysięcy przepisów, regulacyj, systemu podatków, subwencyj i łapówek - trzeba się dostosowywać!!! To już łatwiej człowiekowi dostosować się do życia w bagnie. A ta banda z PO, PiS, .N, PSL, SLD itd. tego właśnie od nas wymaga! - ocenił Janusz Korwin-Mikke.