Na jakim etapie jest tworzenie Polskiego Funduszu Rozwoju?

We wrześniu zatwierdzona została strategia, a na pierwszym posiedzeniu Komitetu Ekonomicznego Rady Ministrów Premier Mateusz Morawiecki przedstawił pakiet ustaw dotyczących Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, w tym cztery projekty ustaw dotyczące naszej działalności. Idziemy więc zgodnie z planem, który zakładał, że do końca trzeciego kwartału powstanie strategia i projekty ustaw. Liczymy, że ustawy tworzące prawne ramy działania PFR zostaną przyjęte w najbliższych miesiącach i w pierwszym kwartale przyszłego roku grupa PFR ruszy już w docelowym modelu.

Co dadzą ustawy?

Ustawa opisująca działania i strukturę grupy PFR ma zapewnić możliwość integracji naszej działalności, co pozwoli na przykład na wdrożenie „jednego okienka” dla przedsiębiorców, osiągnięcie synergii kosztowych, czy usprawnienie organizacji i koordynację oferowanych instrumentów. W ramach strategii zakładamy, że PFR będzie grupą finansową, której filarami będą bankowość, ubezpieczenia eksportowe i inwestycje, czyli BGK, KUKE i PFR z funduszami, plus dwie agencje afiliowane, czyli Polska Agencja Handlu i Inwestycji oraz PARP połączone wspólną strategią, świadczące usługi doradcze i promocyjne oraz wdrażające programy unijne. Ustawy mają też pozwolić wprowadzić zupełnie nowy model ubezpieczeń eksportowych. Chcemy by Korporacja Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych była mocniej skoncentrowana na potrzebach klientów. Zależy nam by uproszczony został proces przyznawania gwarancji eksportowych, ale by jednocześnie KUKE sprawnie obsługiwała program rządowy. Dziś na dobrą sprawę nie wiadomo na ile jest agendą rządową, a na ile spółką ubezpieczeniową. Chcemy zatem, by sposobem działania zbliżyła się do firm komercyjnie zajmujących się działalnością ubezpieczeniową. Mają być także znowelizowane ustawy o BGK i PARP, co pomoże odbiurokratyzować te instytucje. Jest też ustawa wprowadzająca Polską Agencję Handlu i Inwestycji. Te zmiany są niezbędne, by zbudować sposób finansowania 69 biur handlowych poza granicami Polski, co jest związane z nowym mechanizmem wspierania eksportu.

Co z tego będzie miał klient?

Wszystko, o czym mówię, umożliwi sprawniejsze zaoferowanie naszej pełnej oferty produktów i usług w jednym miejscu, czyli grupa PFR będzie dostępna za pośrednictwem jednej strony internetowej i jednego centrum kontaktowego dla klientów. Dla kluczowych grup: mikroprzedsiębiorstw, małych, średnich i dużych firm, samorządów, inwestorów zagranicznych i osób indywidualnych, przygotowujemy specjalne pakiety. Czyli np. mikrofirma otrzyma pakiet „Finanse na start”, w skład którego wejdą różne instrumenty: kredyt, gwarancja de minimis w banku, ale też fundusz na innowacje w PARP. Będzie też fundusz venture capital, którzy pomoże zapewnić kapitał na wczesnym etapie rozwoju. Równocześnie tworzymy portal oraz contact center grupy PFR, za pośrednictwem których będziemy oferować nasze usługi. Ma to zapewnić lepszą dostępność, przejrzystość oraz skuteczność naszych instrumentów.

Jak te zmiany prawne przełożą się na działania samej Grupy PFR?

Chcemy wykorzystać synergię podmiotów wchodzących w skład Grupy PFR. W tym celu tworzymy centrum usług wspólnych oraz jedną platformę informatyczną obsługującą wszystkie segmenty w których działamy. To z jednej strony będzie dawało oszczędności, a z drugiej strony dostęp do nowych możliwości. Np. małej instytucji, jaką jest PAIiIZ nie stać, by mieć tak rozbudowane systemy, jakie może mieć PFR czy BGK. Więc taka platforma powstanie w modelu usług wspólnych. Przez zintegrowanie PFR w obszarze podlegającym Ministerstwu Rozwoju, co jest sednem tych zmian, nadzór nad funduszem, grupującym kilka instytucji, będzie jasny i klarowny. Umożliwi to koordynację wspólnych działań, w miejsce dotychczas prowadzonych oddzielnych inicjatyw poszczególnych instytucji. To wszystko przełoży się na wygodę dla klientów oraz sprawność operacyjną, a także ułatwi wsparcie realizacji programów rządowych takich jak Start in Poland, Program Budowy Kapitału, czy Mieszkanie Plus.

W jaki sposób ta strategia odpowiada na dwa główne cele planu wicepremiera Mateusza Morawieckiego, czyli wspieranie innowacyjności i reindustrializację?

W dziedzinie innowacji wdrażamy bardzo dużo inicjatyw i to w dwóch obszarach. Pierwszy to instrumenty finansowe, drugi to instrumenty z obszaru kapitału ludzkiego. Jeśli chodzi o instrumenty finansowe to jeszcze w tym roku uruchomimy największą w regionie platformę do finansowania innowacji poprzez rynek venture capital. Oprócz tego uruchomiliśmy już pierwsze programy, w tym pożyczki na innowacje dla małych i średnich firm oraz finansowanie w ramach Scale-Up, które ukierunkowane jest na wsparcie merytoryczne tych firm w realizacji ich strategii wzrostu. Również w BGK mamy uruchomiony program gwarancji dedykowany innowacjom, a dostępny za pośrednictwem banków.

Jak ma działać platforma dla rynku VC?

PFR Ventures będzie zarządzał kilkoma funduszami, których głównym zadaniem będzie dobór innych funduszy, czy też firm nimi zarządzających i współpraca przy finansowaniu konkretnych inwestycji. My będziemy oferować połowę finansowania, druga połowa będzie pochodziła ze środków prywatnych. Jeden z funduszy będzie inwestował w innej formule, mianowicie we współpracy z tzw. aniołami biznesu, którzy na rynku innowacji odgrywają coraz większą rolę. W Unii Europejskiej odpowiadają za prawie 40 proc. rynku venture capital. PFR Ventures będzie dysponował 2 mld zł, a gdy zaangażuje się sektor prywatny, to w sumie będzie to 4 mld zł. To są już bardzo duże środki, które mają za zadanie w najbliższych latach przenieść rynek venture capital na inny poziom rozwoju.

Chcemy też zbudować hub dla rynku innowacji, w którym sami lub we współpracy z firmami prywatnymi będziemy starali się wprowadzać tzw. programy akceleracyjne. Chodzi o zapewnienie młodym innowacyjnym firmom dostępu do doradców, czy dużych spółek. Albo przy wykorzystaniu innych narzędzi, które mamy w PFR, ułatwić im dostęp do zagranicznych rynków np. poprzez kojarzenie z zagranicznymi kontrahentami.

Jak będzie z percepcją ryzyka przez fundusz PFR? Inwestycje w innowacje z zasady są bardzo ryzykowne.

Ocenę ryzyka będą przeprowadzały w większości prywatne firmy inwestycyjne. Taki model działa z sukcesem w innych krajach. Rzeczywiście ryzyko strat w tym obszarze jest wysokie, ale właśnie dlatego potrzebne jest tutaj wsparcie środkami publicznymi.

A PFR nie będzie sam inwestował?

To zależy od stosowanego narzędzia. Przy instrumentach takich jak pierwszy fundusz PFR Starter, który inwestuje w startupy nawet do 90 proc. wartości przedsięwzięcia wiadomo, że profil ryzyka jest istotny. Trudno jest pozyskać prywatnych inwestorów i zdajemy sobie sprawę, że tu będzie ciężko o duże stopy zwrotu. Natomiast w przypadku takich instrumentów jak fundusz KOFFI, który będzie klasycznym funduszem venture capital, angażującym się w projekty wspólnie z inwestorami prywatnymi, pewne jest, że będziemy oczekiwali rynkowych stóp zwrotu. Aczkolwiek, żeby zachęcić kapitał prywatny, być może będziemy w jakiś sposób limitowali swoje stopy zwrotu i jeśli zysk byłby wyższy od zakładanego, wówczas większa jego część trafiałaby do prywatnych inwestorów. Natomiast jestem przeciwnikiem rozwiązania stosowanego wcześniej w programie Krajowego Funduszu Kapitałowego, w którym to fundusz brał całą pierwszą stratę na siebie. To powodowało, że kapitał prywatny nie robił prawidłowej analizy ryzyka projektu.

Czy będą jakieś preferencje sektorowe przy wybieraniu projektów?

Raczej nie, choć oczywiście w PFR będziemy realizowali programy sektorowe i niewykluczone, że w tym przypadku będziemy zachęcali część funduszy i firm zarządzających, by szukali konkretnych specjalizacji. Nie zawsze jest to jednak zasadne, aby w portfelu dominowała jedna branża. Coraz częściej stosuje się podejście horyzontalne, czyli np. dobierając projekty tematycznie – np. z dziedziny cyfryzacji, która ma zastosowanie w różnych sektorach.

Czy będzie to jakoś zsynchronizowane z planem Morawieckiego, gdzie wymienia się branże, a nawet konkretne projekty, które mają być wiodące?

W Strategii na rzecz Odpowiedzialnego rozwoju zebrano już ponad 200 różnych inicjatyw. Wszystkie przejrzeliśmy i blisko jedna czwarta z nich dotyczy tego, co robi PFR. Zajęliśmy się nimi, w całości lub częściach ich dotyczących i przełożyliśmy na wewnętrzne programy, które będą wdrażać plan Morawieckiego. Platforma PFR Ventures jest jedną z takich inicjatyw, ale również np. akademia innowacji, w której w ramach PFR będziemy tworzyli programy edukacyjne.

A projekty modelowe, jak lux torpeda, czy budowa polskiego promu – czy w tym PFR też będzie brał udział?

Już teraz bierzemy w nich udział. Finansujemy Polską Żeglugę Bałtycką po to, by powstały nowoczesne promy. W przypadku konkretnych projektów z planu, klastrowych, jak elektromobilność, czy meblarstwo, to w nich mają brać udział różne instytucje. Naszym zadaniem nie zawsze musi być finansowanie, ale choćby złożenie poszczególnych elementów projektu w całość przy pomocy naszego zespołu menadżerów, np. w drodze konkursu, dzięki któremu branża będzie mogła występować o różne instrumenty.

Jakim kapitałem dysponuje obecnie grupa PFR?

Ponad 14 mld zł. To powinno pozwolić na zbudowanie aktywów rzędu 90-100 mld zł. Wiadomo, że banki stosują dźwignię mniej więcej razy 10. W naszym przypadku część inwestycji jest kapitałowa, więc będzie to trochę mniej.

Jaki będzie udział PFR w procesie repolonizacji banków?

Mogę ogólnie powiedzieć, że w tego typu procesach możemy być partnerem finansowym dla inwestora branżowego. Jestem zwolennikiem modelu, według którego sektor bankowy przynajmniej w połowie kontrolowany byłby przez krajowy kapitał. Zwłaszcza w okresie zawirowań na rynkach międzynarodowych, buduje to większą stabilność gospodarki oraz poprawia bilans płatniczy, bo dywidendy zostają w Polsce. Trzeba mieć na uwadze, że na koniec za problemy finansowe banku odpowiada lokalny podatnik i na świecie – poza Europą Środkową – udział kapitału zagranicznego w sektorze bankowym nie przekracza z reguły 30-40 proc. I podobnie jak na przykład EBOR, PFR ma mandat do tego, żeby finansować tego typu transakcje w sektorze bankowym. W czerwcu uczestniczyliśmy w podwyższeniu kapitału akcyjnego BOŚ, obejmując 10 proc. akcji, umożliwiając tym samym bankowi dalszy bezpieczny rozwój, w tym finansowanie przedsięwzięć proekologicznych zgodnych z jego misją.

Na jakim etapie są propozycje zmian w OFE i wzmocnienia III filaru?

Zgodnie z zaprezentowanym w lipcu harmonogramem, do końca tego roku mają powstać projekty zmian legislacyjnych. Bardzo ważne, aby sposób przekształcenia OFE oraz konstrukcja III filaru była jak najlepiej dopracowana i zrozumiała dla obywateli.

Kiedy ma nastąpić przesunięcie aktywów z OFE do Funduszu Rezerwy Demograficznej?

Zgodnie z propozycją przestawioną przez Premiera Mateusza Morawieckiego kwota ponad 100 mld zł zgromadzona w OFE ma trafić na prywatne indywidualne konta emerytalne blisko 16,5 mln obecnych uczestników OFE, w kwotach odpowiadających zgromadzonym środkom. Kwota obecnie zainwestowana przez OFE w akcje zagraniczne lub obligacje ma trafić do Funduszu Rezerwy Demograficznej, przy czym te środki mają być zarejestrowane na indywidualnych kontach uczestników OFE w ZUS. Dzięki temu rozwiązaniu uczestnicy OFE nic nie tracą, zyskują realny dostęp do środków w OFE w ramach IKE, a ZUS będzie posiadał silniejszy bufor finansowy w postaci FRD z kwotą ponad 50 mld zł. Zgodnie z założeniami Programu zmiany te mają wejść w życie w 2018 roku.