Tadeusz Cymański w rozmowie z Wprost 24 powiedział, że Jarosław Kaczyński to "nieprzeciętny i wybitny polityk ale ta autokracja i dyktatura...?". Polityk dodał, że szanuje prezesa PiS i radzi mu żeby się otworzył. "Dzieląc się władzą, nie straciłby jej, a tylko pomnożyłby to, co już ma. Byłby przywódcą bardziej nowoczesnym. Zgadzam się z Jadwigą Staniszkis, która powiedziała, że prezes powinien odsunąć od siebie dwór, którym się otacza" - stwierdza Cymański w rozmowie z "Wprost".

Wypowiedział się także o Zycie Gilowskiej. "Zyta Gilowska jest skrajnym liberałem i to, że PiS powrócił do niej, a nie do ideałów solidarności, jest fatalne. Miłe były słowa Anny Fotygi i Macieja Łopińskiego z Gdańska, którzy dwa dni przed finałem wyborów mówili, iż trzeba wrócić do ideałów solidarnego państwa" - stwierdził. 

"Ale boję się, że dojdzie jeszcze do tego, że wszystko zgarnie Palikot. To się po prostu w głowie nie mieści" - mówił. "Mieliśmy ogromną kasę. Ale daliśmy ją bogatym i pogłębiliśmy rozwarstwienie społeczne. To jest tajemnica, o której się milczy. Bo albo popierasz PiS, albo milczysz. Ten brak krytycyzmu, to zapatrzenie i ten zachwyt nad dwoma latami naszych rządów, to przesada" - skrytykował partię.