Adam Bielan przekonuje przy tym na antenie TVN 24, że po wyborach w 2015 roku PiS będzie mógł liczyć na około 200 mandatów, podczas gdy Platforma będzie w stanie rozkładu.

Podkreśla przy tym, że partia Jarosława Kaczyńskiego prowadzi we wszystkich sondażach i on sam - jak mówi - nie wie, co mogłoby się stać, żeby ta tendencja się odwróciła, a Platforma zaczęła odzyskiwać popularność.

- Tym bardziej, że w PO nie ma widoków na jakiekolwiek zmiany personalne. Donald Tusk pozostanie liderem PO po najbliższych wyborach wewnętrznych i jeśli sam nie odejdzie do Brukseli na stanowisko szefa Komisji Europejskiej, to nadal będzie premierem - uważa. 

- A jest on coraz bardziej zużyty. Jest drugim najmniej popularnym politykiem po Januszu Palikocie - dodaje jednym tchem.

Zdaniem Adama Bielana już niedługo w PO powstanie kilka grupek. - Z całą pewnością jedna, jeśli nie więcej, będzie chciała współrządzić z partią, która wygrała wybory - przekonuje także.