Minister finansów mówił, że nowelizacja tej ustawy jest konieczna. Brak nowelizacji - jego zdaniem - wymagałby cięć wydatków na około 25 miliardów złotych lub podwyższenia podatków o taką sama kwotę.

Wicepremier Jacek Rostowski mówił, że obecna reguła ostrożnościowa spełniła pożyteczna rolę, bo zniechęcała kolejne rządy do nadmiernego zadłużania się. Według niego, w obecnych warunkach największego i najbardziej przedłużającego się kryzysu gospodarczego od 80 lat, nie spełnia już ona swoich funkcji w sposób wystarczająco elastyczny.

Szef resortu finansów mówił też, że zawieszenie 50-procentowego progu ostrożnościowego nie jest znakiem nadchodzącej katastrofy finansów publicznych. Minister Rostowski poinformował, że po zapowiedzi tej zmiany i nowelizacji budżetu na 2013 r. spadła rentowność polskich obligacji, a złoty umocnił się.