Głosowanie w wyborach, w których mogą brać udział wszyscy działacze PO, zakończy się 19 sierpnia.

Jak przekonywał Jarosław Gowin we wtorek podczas spotkania w Zielonej Górze - to relacjonowała "Gazeta Wyborcza"  - teraz szykuje się dla lidera Platformy Obywatelskiej seria przegranych, a ten musi liczyć na większość PO i SLD.

- To budzi mój sprzeciw i nie tylko z powodu postkomunistycznych korzeni SLD, ale oni w tej kadencji nie wsparli żadnej ważnej naszej reformy - podwyższenia wieku emerytalnego, ustawy deregulacyjnej. To będzie kompletnie jałowa koalicja dla Polski - przekonywał Jarosław Gowin.

Podkreślił przy tym, że Donald Tusk stał się socjaldemokratą, a jego grzechem jest administrowanie bez śmiałych planów.

Ale Jarosław Gowin pokusił się także o komentarz w sprawie czołowych polityków Platformy, którzy atakują go od jakiegoś czasu - Andrzej Biernat zapowiedział złożenie wniosku o usunięcie go z partii.

- To tak jak przed wojną, kiedy niektórych wysyłano na Madagaskar. Wiem, na kogo się poważyłem. Na najpotężniejszego człowieka w kraju - podkreślił polityk PO.