Agnieszka Pachciarz została odwołana z funkcji szefowej NFZ, bo - według ministra zdrowia - niewłaściwe weryfikowanie nieubezpieczonych po wprowadzeniu systemu eWUŚ.

Na konferencji prasowej odwołana szefowa NFZ mówiła, że jest jej przykro. Na tym jednak skończyła.

- Spór z ministerstwem o dotacje na świadczenia dla osób nieubezpieczonych nie miał charakteru konfrontacyjnego - przekonywała.  - Nie miało to nigdy charakteru konfrontacyjnego ani z ministerstwem zdrowia, ani z ministerstwem finansów, tylko rozmowy jak to prawidłowo zweryfikować i jak z tej sytuacji wybrnąć - dodała.

Odniosła się w ten sposób do sporu NFZ i resortu zdrowia w sprawie dotacji na świadczenia dla osób nieubezpieczonych, w tym przede wszystkim dzieci.

Kiedy pracujący rodzic nie dopełnił formalności i nie zgłosił u pracodawcy dziecka do ubezpieczenia, to w systemie eWUŚ widniało ono jako nieubezpieczone, a jego leczenie według NFZ powinno być sfinansowane z budżetu. Tymczasem według ministerstwa zdrowia, nie jest to jednoznaczne - rodzic odprowadza składkę zdrowotną.

W tej sytuacji była szefowa NFZ złożyła do wojewódzkiego sądu administracyjnego skargę na ministra zdrowia. Domaga się zapłaty przez resort za świadczenia osób niezgłoszonych do ubezpieczenia, ale uprawnionych do świadczeń. 

Na cały rok na ten cel było przewidziano 217 mln zł, podczas gdy od stycznia do sierpnia - według NFZ - dotacja ta powinna wynieść 836 mln zł.

Prezes NFZ zaproponowała też zmianę planu finansowego NFZ i wzrost tegorocznej dotacji z budżetu państwa za cały rok o 938,7 mln zł.

Jak wyjaśniła, złożenie takiego wniosku do WSA to nie tylko wynik troski o wyższe pieniądze dla pacjenta, ale także obowiązek stricte formalny. Ma to związek z prawną odpowiedzialnością w przypadku braku staranności o uzyskanie tych pieniędzy, jak wyjaśniła.