Tłumaczyć się ze swojego postępowania powinni ci, którzy robili rzeczy złe - to komentarz Kancelarii Prezydenta do propozycji PiS, by przed ewentualną komisją ws. działalności Antoniego Macierewicza stanął Bronisław Komorowski.To na razie propozycja szefa klubu PiS Mariusza Błaszczaka, ale już odniosła się do niej szefowa prezydenckiego biura prasowego Joanna Trzaska-Wieczorek: Tłumaczyć się ze swojego postępowania powinni ci, którzy robili rzeczy złe albo nieodpowiedzialne - mówiła. Pan prezydenty postąpił zgodnie ze swoimi przekonaniami i sumieniem byłego ministra obrony narodowej - powiedziała IAR Joanna Trzaska-Wieczorek.

Twór Ruch złożył do laski marszałkowskiej wniosek o powołanie komisji śledczej. Komisja miałaby zbadać czy Antoni Macierewicz i Jarosław Kaczyński nie przekroczyli uprawnień przy likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych.

Mariusz Błaszczak mówił, że Janusz Palikot stawia, jak to określił, swojego przyjaciela Bronisława Komorowskiego w trudnej sytuacji. W ocenie posła PiS, prezydent jest jedną z pierwszych osób, które powinny stanąć przed komisją śledczą. Jak twierdzi, Bronisław Komorowski, jako Marszałek Sejmu, kontaktował się z pułkownikiem WSI, Leszkiem Tobiaszem w sprawie raportu dotyczącego weryfikacji Wojskowych Służb Informacyjnych. To oznacza, według posła PiS, że w Polsce są siły polityczne, które są obrońcami służb specjalnych, wywodzących się z PRL.