Niemal pięć lat temu Ćwiąkalski stwierdził, że uszkodzenia służbowych laptopów Ziobry i jego asystenta, Marcina Romanowskiego nie powstały przypadkowo, a ich charakter wskazuje na celowe działanie. Ćwiakalski wskazywał, że laptop wyglądał, jakby ktoś "walił w niego młotkiem".

Sprawa wyladowała w sądzie. Ćwiakalskiego pozwał zarówno Ziobro, jak i jego astystent.

W piatyek wyrok w procesie Romanowski kontra Ćwiakalski wydał Sąd Apelacyjny w Warszawie.

Biuro prasowe Solidarnej Polski informuje, że sąd zobowiązał Ćwiąkalskiego do zapłaty 6 tys. zł zadośćuczynienia oraz do przeprosin Romanowskiego.

Wyrok jest prawomocny. Ale Ćwiąkalski zapowiedział kasację. 

Wciąż trwa proces cywilny wytoczony Ćwiakalskiemu przez Zbigniewa Ziobrę. Szef SP żąda przeprosin i 40 tys. zł zadośćuczynienia.