PSL zadowolony z decyzji rządu. Rada Ministrów pozytywnie zaopiniowała dziś projekt ludowców, który likwiduje śmieciowe jedzenie ze szkół. Minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz mówi, że przepisy mają charakter edukacyjny i prozdrowotny. Mają one, według niego, zwiększać profilaktykę przeciwko otyłości i chorobom, które są wywoływane przez styl życia. Bowiem to nie genetyka, a styl życia, to jak się zachowujemy, to co jemy, to czy jesteśmy aktywni fizycznie decyduje o wystąpieniu choroby w głównej mierze - przekonywał minister.

Szef klubu PSL Jan Bury mówi, że chodzi o ograniczenie ilości spożywanej soli, cukru, napojów izotonicznych i fast foodów przez dzieci. Zdaniem polityka, powinny one jeść więcej żywności zdrowiej, mało przetworzonej. Bury powołał się na szacunki Światowej Organizacji Zdrowia, która twierdzi, że w Polsce 30 procent dzieci ma problem z otyłością. Jest to olbrzymi problem społeczny - mówił.

Ustawa nie przewiduje sankcji za złamanie zakazu sprzedaży śmieciowego jedzenia w szkołach, a jedynie powoduje możliwość natychmiastowego rozwiązania umowy przez dyrekcję szkoły ze sprzedawcą. Według ministra Władysława Kosiniaka-Kamysza, ustawa mogłaby wejść w życie jeszcze w tym roku.