Pan prezydent zarządza wybory do Parlamentu Europejskiego biorąc pod uwagę z jednej strony decyzję Rady Europejskiej, która mówi o tym, że okres wyborczy przypada od 22 do 25 maja, z drugiej zaś - kodeks wyborczy, który stanowi, że wybory muszą się odbyć w dzień wolny od pracy - powiedziała szefowa biura prasowego prezydenta Joanna Trzaska-Wieczorek. Podkreśliła, że należy się zatem spodziewać, że prezydent wyznaczy datę głosowania na niedzielę, 25-ty maja. 

Wybory będą jednodniowe. By głosowanie trwało dwa dni, potrzeba nowelizacji kodeksu wyborczego. Jak mówiła Joanna Trzaska-Wieczorek, zgodnie z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 2011 roku, w tym przypadku decyzja o dwudniowych wyborach jest dopuszczalna, ale musiałaby zostać podjęta w drodze ustawy.

Marszałek Sejmu Ewa Kopacz powiedziała, że jest zbyt mało czasu na to, by przeprowadzić odpowiednie zmiany. Wybory do Parlamentu Europejskiego są prawie że za chwilę, przyszłość pokaże czy potrzeba nowelizacji będzie - tłumaczyła.
Dwudniowe wybory odbędą się między innymi w Czechach, Francji i Włoszech. Najwcześniej, bo w czwartek 22 maja zagłosują Holendrzy i Brytyjczycy. Razem z nami w niedzielę do urn pójdą między innymi Hiszpanie, Niemcy i Portugalczycy.