To jest prężenie muskułów. Najgorzej byłoby dać się sprowokować. Putin czuje się sponiewierany  - stwierdził poseł PSL w audycji "7 Dzień Tygodnia".

Relacja na żywo w dziennik.pl

Żelichowski podkreślił, że bardzo ważna jest jedność Zachodu w obliczu zagrożenia wojną. Przywołał wiersz Martina Niemollera, który w wierszu opisywał obojętność opinii publicznej na agresję wobec kolejnych grup - komunistów, socjaldemokratów, Żydów - ze strony nazistów. Wiersz kończy się słowami: "Wreszcie przyszli po mnie, i nie było już nikogo, kto wstawiłby się za mną". - Społeczność międzynarodowa stoi przed tego typu wyzwaniem - stwierdził Żelichowski.

Żelichowski podkreślił, że Zachód na szczęście nie milczy i bardzo wysoko ocenił zachowanie premiera Tuska. - Nie było weekendu, było działanie. To musi być działanie całej Europy i mam nadzieję, że to się jutro zacznie - stwierdził poseł Polskiego Stronnictwa Ludowego.