Szef Klubu PiS Mariusz Błaszczak zapewnił, że PiS nie zamawiał żadnego sondażu w sprawie Piotra Dudy.

Powiedział, że wiadomość o jego rzekomej kandydaturze uzyskał z internetu i był nią zdziwiony. Jego zdaniem dla Piotra Dudy jest to jednak na pewno sympatyczna informacja.

Według Mariusza Błaszczaka pojawiający się w mediach kolejni kandydaci PiS, to przejaw niecierpliwości ze strony konkurencji i rządzących, a nie wynik wewnętrznych porachunków w Prawie i Sprawiedliwości.

CZYTAJ WIĘCEJ: Duda tłumaczy, dlaczego nie świętuje z Wałęsą: Po słowach o pałowaniu...>>>

Mariusz Błaszczak zauważył, że nawet prezydent Bronisław Komorowski w wywiadzie powiedział, że nie podjął jeszcze decyzji czy będzie się ubiegał o drugą kadencję. Nie wiadomo też kto będzie kandydatem SLD.

O kandydaturze Dudy na prezydenta słyszał Ryszard Czarnecki. Duda to słyszałem ale nie koniecznie Piotr - powiedział europoseł. 

Zaznaczył, że szef "Solidarności" to "naprawdę fajny chłop", godny szacunku i sympatii ale jego zdaniem nie ma on prezydenckich ambicji i nie jest przez PiS realnie rozważany.

Ryszard Czarnecki nie chciał ujawnić kto jest rozważany a dopytywany o europosła Andrzeja Dudę nie zaprzeczył, podobnie jak Mariusz Błaszczak. 

Według Ryszarda Czarneckiego wybór zostanie dokonany spośród grona kilku kandydatów, z których "każdy jest bardzo dobry". Ryszard Czarnecki był zwolennikiem partyjnych prawyborów ale obecnie uważa, że decyzję w tej sprawie podejmie prezes Kaczyński i władze partii. 

Wybory prezydenckie odbędą się wiosną przyszłego roku, przed wyborami do parlamentu.