Wyrażam gotowość do kandydowania w wyborach prezydenckich – ogłasza w "Gazecie Wyborczej" wiceszefowa SLD Joanna Senyszyn. Jej zdaniem kandydować powinna kobieta.

Dlaczego nie Ryszard Kalisz, na którego jak na razie stawia lider SLD Leszek Miller? – Kandydatura Ryszarda Kalisza jest zła, jest on w polityce od początku lat 90., nie jest żadnym otwarciem się na nowe środowiska lewicowe. Zadawał się z Palikotem, w stosunku do Sojuszu był nielojalny, próbował go rozbić – ocenia Senyszyn swojego byłego partyjnego kolegę.

Ona po to wyrzuciła mnie z Sojuszu półtora roku temu, żeby sama mogła wystartować – odpowiada na to Kalisz.

Sprawa kandydata lewicy w najbliższych wyborach prezydenckich nie jest jeszcze przesądzona. Niewykluczone, że propozycje startu usłyszy również europosłanka Krystyna Łybacka, posłanka Małgorzata Szmajdzińska i prawniczka prof. Monika Płatek.

Wiadomo, że Katarzyna Piekarska, radna sejmiku mazowieckiego, odmówiła już w tej sprawie Leszkowi Millerowi.