Uznali, że pismo było zbyt oszczędne - liczyło trzy strony i zbyt mało uwagi poświęcono w nim Ukrainie - wzmianka zajmuje dwa, bardzo ogólne akapity. Na tym jednak nie koniec.

Bo, jak wskazują także unijni dyplomaci, tekst przygotowany przez Tuska ma też sugerować złagodzenie stanowiska UE wobec Rosji - Rosja wymieniona jest tylko raz, kiedy Unia wzywa "wszystkie strony" do wdrożenia planu pokojowego z Mińska. 

Poprawki już naniesiono. Niezależnie jednak od tego część państw nadal nie jest w pełni usatysfakcjonowana. - Na zmianę tonu naciskają w dalszym ciągu Wielka Brytania, Szwecja, kraje bałtyckie... - mówi w rozmowie z RMF FM jeden z unijnych dyplomatów.

W czwartek w Brukseli rozpocznie się ostatni w tym roku kalendarzowym szczyt przywódców Unii Europejskiej. Będzie to także pierwsze spotkanie, które przygotowuje ekipa Donalda Tuska.

CZYTAJ TEŻ: Tusk bije w Kaczyńskiego: Oskarżenia nieodpowiedzialne, kompletnie bez sensu >>>