Dziennik Gazeta Prawana logo

Strzelanina w łódzkiej fabryce. Policja ujęła napastnika po 10 godzinach

dzisiaj, 18:40
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Komisarz Edyta Machnik z Zespołu Prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji i prokurator Paweł Jasiak z Prokuratury Okręgowej w Łodzi podczas wypowiedzi dla mediów przed fabryką Gillette w Łodzi
Komisarz Edyta Machnik z Zespołu Prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji i prokurator Paweł Jasiak z Prokuratury Okręgowej w Łodzi podczas wypowiedzi dla mediów przed fabryką Gillette w Łodzi/PAP
Dramatyczne wydarzenia w łódzkiej fabryce Gillette zakończyły się sukcesem policji. Po dziesięciu godzinach napiętych negocjacji funkcjonariusze zatrzymali 42-letniego mężczyznę, który rano otworzył ogień na terenie zakładu. Choć padły strzały, nikt nie odniósł obrażeń.

Akcja policji zakończyła się przed godziną 17:00. Przez niemal dziesięć godzin policyjni negocjatorzy próbowali nakłonić 42-latka do poddania się. Mężczyzna ukrywał się wewnątrz ogromnego kompleksu fabrycznego. Gdy negocjatorzy ustalili dokładne miejsce jego pobytu, do akcji wkroczyli kontrterroryści.

Policjanci przejęli napastnika w momencie, gdy ten zbliżył się do funkcjonariuszy. Zatrzymany nie stawił oporu i zachowywał się spokojnie. Mundurowi natychmiast zabezpieczyli broń, którą posługiwał się sprawca.

Strzały w fabryce Gillette

Wszystko zaczęło się w środę około godziny 7:00 rano przy ulicy Nowy Józefów w Łodzi. 42-latek wtargnął na teren zakładu i oddał strzały w kierunku swojego byłego przełożonego. Szczęśliwie napastnik chybił i nikt nie został ranny.

Sytuacja była na tyle poważna, że służby zdecydowały o natychmiastowej ewakuacji około 400 pracowników. Teren fabryki otoczyła policja, odcinając drogi dojazdowe i zabezpieczając miejsce zdarzenia.

Kim jest napastnik?

Z ustaleń śledczych wynika, że zatrzymany to były pracownik fabryki Gillette. Mężczyzna był związany z firmą przez 14 lat, a jego zatrudnienie zakończyło się w grudniu 2024 roku. Policja potwierdziła również ważny fakt: 42-latek nie posiadał pozwolenia na broń.

Zarzuty i dalsze kroki

Zatrzymany mężczyzna spędził noc w policyjnym areszcie. W czwartek funkcjonariusze przewiozą go do prokuratury. Śledczy zapowiadają, że 42-latek usłyszy najprawdopodobniej zarzut usiłowania zabójstwa. Za ten czyn grozi kara nawet dożywotniego pozbawienia wolności.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj