Sejm wybrał wszystkich sześcioro sędziów TK zgodnie z prawem – przekonuje Waldemar Żurek. Mimo to prezydent Karol Nawrocki zaprosił do Pałacu tylko dwoje z nich. Szef KPRP Zbigniew Bogucki twierdzi, że Kancelaria Prezydenta wciąż analizuje sytuację pozostałej czwórki.
Minister sprawiedliwości nie zgadza się na taką zwłokę. Prezydent nie może wybierać sędziów według własnego widzimisię – podkreślił Żurek. Według niego brak zaproszenia dla reszty wybranych osób to oczywiste złamanie ustawy zasadniczej.
Alternatywna droga do Trybunału?
Szef resortu sprawiedliwości zapowiada, że państwo nie pozostanie bezradne wobec obstrukcji prezydenta. Jeśli Karol Nawrocki nie wyznaczy terminu ślubowania, sędziowie mogą złożyć je w innej formie. Żurek sugeruje, że akceptowalnym rozwiązaniem byłoby np. wysłanie listu z rotą ślubowania do Pałacu Prezydenckiego. Ślubowanie wobec prezydenta oznacza taką formę, aby rota do niego dotarła – wyjaśnia minister. Podkreśla przy tym, że prezydent odmawia przyjęcia ślubowania bezprawnie.
Żurek odpowiada Boguckiemu
Konflikt zaostrzają wypowiedzi urzędników prezydenckich. Zbigniew Bogucki ostrzegł, że ślubowanie przed innym organem niż prezydent to przestępstwo karne i delikt konstytucyjny.
Waldemar Żurek odrzuca te oskarżenia. Nazywa je "twórczą interpretacją prawa" i sugeruje, że wypowiedzi Boguckiego mogą nosić znamiona gróźb. Minister przypomina, że w trudnych czasach geopolitycznych Polacy oczekują silnych i odbudowanych instytucji, a nie ich niszczenia.
Sędziowie piszą do Nawrockiego
Czwórka sędziów czekających na zaprzysiężenie nie zamierza milczeć. Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski, Marcin Dziurda oraz Anna Korwin-Piotrowska wysłali już oficjalne pisma do Karola Nawrockiego. Sędziowie pytają wprost o datę ślubowania. Sędzia Markiewicz w swoim liście podkreślił, że Sejm wybrał go w ten sam sposób, co osoby już zaprzysiężone. Chce jak najszybciej rozpocząć pracę, aby Trybunał Konstytucyjny mógł funkcjonować w pełnym, piętnastoosobowym składzie.