Przewodniczący Parlamentu Europejskiego powiedział, że potrzebna jest Europa wspólnotowa i należy ją przeforsować, jeśli to konieczne - nawet siłą. Według rzeczniczki PiS Elżbiety Witek wypowiedź ta dyskredytuje Martina Schulxa jako wysokiego urzędnika Unii Europejskiej. Elżbieta Witek powiedziała, że PiS z pewnością będzie pytać o to premier Ewę Kopacz. W środę premier Ewa Kopacz przestawi w Sejmie informację na temat uchodźców i odbędzie się debata. Poseł Jarosław Sellin powiedział, że PiS zaproponuje przy tej okazji przyjęcie przez Sejm specjalnego oświadczenia w sprawie wypowiedzi Martina Schulza.

Dodał, że PiS będzie też oczekiwał by w Parlamencie Europejskim rozważono możliwość dalszego pełnienia funkcji przez Martina Schultza bo użył języka, którego żaden wysoki rangą polityk Unii Europejskiej używać nie powinien. Jego zdaniem największym dorobkiem wspólnot europejskich w ostatnim półwieczu jest to, że siła, także siła szantażu jest metodą wyeliminowaną z relacji międzynarodowych między krajami europejskimi. Nie powinniśmy zezwalać na to żeby ktoś nawet w słowach zezwalał na powrót tego typu argumentów - podkreślił poseł PiS. Dodał, że zgodnie z Traktatem Lizbońskim polityka imigracyjna, w tym uchodźcza jest polityką suwerennych państw narodowych i żadna instytucja europejska nie może narzucać jakichś kwot wbrew woli państw narodowych. W krytykowanej przez PiS wypowiedzi Martin Schulz mówił też między innymi, że globalnych problemów nie da się rozwiązać przy pomocy nacjonalizmów.

Poseł PO Robert Tyszkiewicz, szef sejmowej komisji spraw zagranicznych, zarzucił PiS-owi powrót do antyniemieckiej retoryki.  Jego zdaniem problem uchodźców to kwestia europejskiej solidarności. W ten sposób problem rozwiążemy, a nie będziemy wykorzystywać dla kampanii wyborczej i budzenia jakichś upiorów przeszłości - powiedział poseł PO.  Wyjaśnił, że przypomina to lata 2005-2007, kiedy to jego zdaniem Polska była w wyniku polityki Jarosława Kaczyńskiego skłócona ze wszystkimi sąsiadami - ze szczególnym uwzględnieniem Niemiec. Pomysł PiS by Sejm przyjmował oświadczenie w sprawie Schulza jest według Roberta Tyszkiewicza kuriozalny i dziwaczny. Poseł PO dodał, że PiS ma swoich przedstawicieli w Parlamencie Europejskim, którzy mogą tam zgłaszać wszelkie wnioski zamiast kompromitować polski Sejm.