W połowie stycznia prezydencki projekt ustawy "o sposobach przywrócenia równości stron niektórych umów kredytu i umów pożyczki" został wysłany do Komisji Nadzoru Finansowego.

W opublikowanej w połowie marca opinii KNF oceniła, że skutki finansowe prezydenckiego projektu mogą "nie tylko zachwiać stabilnością poszczególnych banków, ale również prowadzić do utraty zaufania do systemu bankowego, a w skrajnym scenariuszu spowodować kryzys finansowy". Po tej opinii KNF podjęto w Kancelarii Prezydenta dalsze prace nad projektem - prowadzi je powołany 8 kwietnia specjalny zespół ekspertów.

Poprzednie spotkanie zespołu ekspertów odbyło się 24 maja. Ostatnie jest zaplanowane na 7 czerwca. Po nim zespół przedstawi Kancelarii Prezydenta efekty swoich prac. Będą one wykorzystane w ostatecznym kształtowaniu projektu ustawy przez KPRP - poinformował w poniedziałek PAP Magierowski.

Minister finansów Paweł Szałamacha zapytany w poniedziałek, kiedy można liczyć na ostateczną, spójną propozycję rozwiązania dla frankowiczów zaznaczył, że "gospodarzem tego problemu jest Kancelaria Prezydenta".

Prezydent podjął ten temat jeszcze w trakcie kampanii wyborczej, on go prowadzi. Ja będę dbał o to, by rozwiązania, które ostatecznie będą wypracowane, realizowały postulat związany z poczuciem krzywdy ze strony frankowiczów, którzy po kilku latach spłacania kredytu często mają taką samą, o ile nie wyższą, wartość kapitału do spłacenia; a jednocześnie by nie zagrażały zagrożenia stabilności sektora bankowego w Polsce - powiedział Szałamacha.

Również w poniedziałek "Puls Biznesu" napisał, że opracowana przez firmę doradczą EY oraz Związek Banków Polskich „Koncepcja rozwiązania kwestii kredytów mieszkaniowych w CHF” zakłada udzielenie pomocy frankowiczom, którzy na ratę wydają ponad 70 proc. miesięcznych dochodów; zgodnie z nią klient dobrowolnie zgadzałby się podpisać umowę przewalutowania kredytu po kursie bieżącym NBP; oferta banku miałaby charakter jednorazowy.

Przemysław Barbrich z ZBP poinformował, że "do informacji prasowych, które się pojawiły, ZBP odniesie się na konferencji prasowej we wtorek o godz. 11".

Prezydencki projekt ustawy "o sposobach przywrócenia równości stron niektórych umów kredytu i umów pożyczki", który był zapowiadany w kampanii wyborczej Andrzeja Dudy, przewiduje przeliczenie walutowego kredytu hipotecznego na złote po "sprawiedliwym" kursie. Zakłada też trzy rodzaje restrukturyzacji kredytów: dobrowolną, przymusową i przeniesienie własności nieruchomości w zamian za zwolnienie z długu. Projekt ma obejmować tych kredytobiorców, którzy wzięli walutowe kredyty mieszkaniowe na własne potrzeby. Wyklucza wykorzystujących kredyt w działalności gospodarczej.

W opublikowanej w połowie marca opinii KNF stwierdziła, że po ewentualnym wejściu prezydenckiej ustawy w życie, banki nie byłyby obciążane symetrycznie. - Istnieje grupa banków, dla których ubytek funduszy własnych jest istotny i poziomy funduszy własnych po dokonanej restrukturyzacji kredytów są istotnie niższe od poziomów wymaganych regulacyjnie - oceniła komisja.

Ponadto według KNF "przyjęta przez autorów projektu koncepcja prowadzi do silnego uprzywilejowania większości kredytobiorców walutowych z lat 2007-2008". Obciążenie banków z tytułu restrukturyzacji kredytów udzielonych w 2007 i 2008 r. stanowi bowiem około 69 proc. obciążeń, a obciążenie banków z tytułu restrukturyzacji kredytów udzielonych w innych latach niż 2007-2008 r stanowi około 31 proc. KNF oceniła też, że w procesie realizacji restrukturyzacji mogą pojawić się okresowe zaburzenia na rynku walutowym, które mogą sprzyjać osłabieniu złotego.

Z kolei NBP w raporcie o stabilności systemu finansowego wyliczył, że bezpośredni koszt zwrotu spreadów walutowych i przeliczenia kapitału wszystkich kredytów po tzw. "sprawiedliwym kursie waluty obcej" przyjętym w prezydenckim projekcie ustawy o restrukturyzacji kredytów walutowych może sięgnąć 44 mld zł (NBP założył jednorazowe ujęcie w wyniku finansowym straty wynikającej z przeliczenia kapitału kredytowego). NBP podał, że biorąc pod uwagę szacunek kosztów restrukturyzacji, około 70 proc. sektora bankowego może zanotować stratę.