Obym miała wyłącznie takie pomyłki w życiu! – mówi Joanna Scheuring-Wielgus. Przekonuje przy tym, że w strajku kobiet wcale nie chodzi o paraliż.

Chodzi o pokazanie, że jest nas dużo i też liczymy się w tym kraju. Chodzi o symbol. Kobiety, widząc w godzinach pracy na ulicach i w kawiarniach inne kobiety ubrane na czarno, będą mogły poczuć, że jest ich więcej, niż myślą – tłumaczy w rozmowie z "Super Expressie".