W czwartek lider PO Grzegorz Schetyna oświadczył, że chce, aby Rafał Trzaskowski był kandydatem PO i całej zjednoczonej opozycji na prezydenta Warszawy. Szefowa klubu Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer powiedziała, że kandydatura Trzaskowskiego nie jest ustalona z nikim ze "zjednoczonej opozycji". Wcześniej jej ugrupowanie zapowiedziało, że kandydatem Nowoczesnej na to stanowisko będzie członek komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji Paweł Rabiej.

Lider stowarzyszenia Wolne Miasto Warszawa ocenił, że kandydatura Trzaskowskiego "to jest kandydatura z układu i to jest kandydatura (wystawiona) po to, żeby układ mógł trwać dalej". - Ten manewr stare elity polityczne stosują bardzo często. Prawo i Sprawiedliwość również zastosowało ten manewr w przypadku chociaż(by) Beaty Szydło, gdzie wystawia się kogoś, kto ma być nową twarzą, niezwiązana ze starymi zgranymi postaciami, co oczywiście jest fikcją - powiedział Śpiewak.

Jego zdaniem, "Rafał Trzaskowski będzie absolutnie sterowalny przez układ, który rządzi Warszawą". - Ten układ rządzi Warszawą od 20 lat i tylko kandydat spoza tego układu mógłby tę mafijną pajęczynę, która oplotła cały ratusz przeciąć. Trzaskowski oczywiście tego nie zrobi - bo startując i ewentualne wygrywając wybory z ramienia PO - będzie miał mnóstwo długów do spłacenia - ocenił Śpiewak.

Lider Wolnego Miasta Warszawa zaznaczył, że miał nadzieję, iż PO wraz z resztą opozycji "dogada się", co do kandydata na prezydenta, który będzie "spoza układu".

- Nie rozumiem czemu trzeba wybierać szefa sztabu Hanny Gronkiewicz-Waltz, człowieka, który piastował najważniejsze funkcje w rządzie PO, na kandydata na prezydenta Warszawy. Naprawdę nie ma innych osób ze środowiska akademickiego, czy jakichkolwiek innych? - stwierdził Śpiewak.

Jak ocenił, tylko takie osoby dają nadzieję na zmianę w Warszawie. - Trzaskowski jest bardzo ściśle związany z establishmentem Platformy i Hanną Gronkiewicz-Waltz - podkreślił Śpiewak.

Dopytywany, czy Trzaskowski nie ma szans na "wybicie się na niezależność" i autonomiczne rządy w stolicy, odparł: - Myślę, że miałby szanse, bo jednak władza w Warszawie jest potężna.

- Zresztą ciekawi mnie ten ruch Schetyny, bo wydaje mi się, że ewentualny sukces Trzaskowskiego - chyba że się jakoś dogadali - to jest strzał w potylicę dla Schetyny, bo gdyby Trzaskowski został prezydentem Warszawy, to w PO ukoronowaliby go królem Platformy, nawet jeśli on tego nie chce. Ewentualny sukces Trzaskowskiego, to koniec władzy Schetyny w PO - powiedział Śpiewak.