Poseł Platformy Andrzej Halicki powiedział w środę na konferencji w Sejmie, że kandydat Zjednoczonej Prawicy na prezydenta Warszawy i przewodniczący komisji weryfikacyjnej Patryk Jaki jest aktywny na różnych spotkaniach, rozdaje jabłka, ale "kompletnie nie zajmuje się komisją weryfikacyjną".

Nie tylko nie wyjaśnia spraw związanych z bulwersującą reprywatyzacją, która miała miejsce w Warszawie (...), ale wręcz tuszuje kwestie, które stawiane są na wokandzie komisji - ocenił Halicki.

Poseł PO i członek komisji weryfikacyjnej Robert Kropiwnicki podkreślił, że wielokrotnie składał wnioski, żeby przesłuchać przed komisją b. wiceszefa stołecznego Biura Gospodarki Nieruchomościami Jakuba R. Komisja ma taką możliwość, pan Jakub R. chce tego przesłuchania, prokuratura też publicznie mówiła, że nie ma przeciwwskazań do tego, żeby go przesłuchać przed komisją. A przewodniczący komisji i członkowie z PiS konsekwentnie blokują możliwość tego przesłuchania - powiedział Kropiwnicki.

Zaznaczył, że zarówno Jakub R., jak i jego matka Alina D. nadal przebywają w areszcie.

Wszystko wskazuje na to, że jest to areszt wydobywczy, ciągle ten areszt jest przedłużany, ponieważ prokuratura boi się tego, co powie Jakub R. nt. jego związków z panem (Maciejem) Wąsikiem (zastępcą koordynatora służb specjalnych), panem (Mariuszem) Kamińskim (koordynatorem służb specjalnych), z panem (Ernestem) Bejdą (szefem CBA), czyli z tymi ludźmi z PiS, którzy mieli do czynienia z reprywatyzacją - powiedział poseł PO.

"Jak wiemy z pism Jakuba R., pieniądze zorganizowane przez funkcjonariuszy PiS miały iść na zasilanie PiS-owskich kampanii i kont partyjnych. Chcemy to wyjaśnić i tym się też powinien zajmować przewodniczący Jaki, powinien chcieć przesłuchać tych ludzi, po to, żeby móc dać im głos i żebyśmy wszyscy wiedzieli o związkach PiS z reprywatyzacją - dodał Kropiwnicki.

Tymczasem wszystkie sprawy, które dotyczą PiS, a mają jakiś kontekst reprywatyzacyjny są absolutnie zamiatane pod dywan - powiedział poseł PO.

Halicki ocenił, że PiS "wyraźnie boi się tematu reprywatyzacji". Szantażuje i co więcej próbuje zastraszyć dziennikarzy i tych wszystkich, którzy przypominają związki (z reprywatyzacją) urzędników z czasów, kiedy PiS rządziło w Warszawie, albo tych urzędników, którzy dzisiaj są ważnymi politykami - powiedział Halicki.

Halicki ocenił, że PiS "bojąc się" tematu reprywatyzacji i "szykanując" dziennikarzy, wskazuje na siebie, że "ma nieczyste sumienie jako formacja". W tym kontekście mówił o spółce "Srebrna"; jak wskazywał w jej przypadku mamy do czynienia "z klasycznym przejęciem majątku bez podstawy prawnej, czyli uwłaszczenia się na majątku Skarbu Państwa".